Tag Archives: sąd

Czy Roman Kluska dorobił się następców? Kolejna firma do zniszczenia

Co ma zrobić firma, której majątek w wysokości 33 mln zł został zajęty przez organa kontrolne i nie jest zwracany, mimo korzystnych dla firmy wyroków sądu? Niestety - ogłasza upadłość.

Resortowi rezydenci

Następna lipa w natarciu. Tym razem rząd „krzywdzi” przyszłych doktorów, którzy bez doktoratów, czy przynajmniej specjalizacji, nie mogą przecież opuścić naszego kraju, nie mają bowiem perspektyw na godziwą mamonę zagranicą! Media rozczulają się nad losem rezydentów i nie muszą wyszukiwać tego co ważne dla Polaków, a Pan Prezydent może wetować to i owo, opóźniając konieczne zmiany. 

Sędziwy sędzia i stary starosta

Źródłosłów wszystkich tych wyrazów podpowiada nam, że na poważnych stanowiskach nie powinny zasiadać małolaty, nawet jeśli są to dzieci z najlepszych resortowych rodzin. Na razie w praktyce bywa różnie.

Wyjątkowa kasta

Miło jest mieć poczucie, że należy się do nadzwyczajnej kasty ludzi. Ale czy w demokracji należy to obwieszczać tym wszystkim, którzy się nie załapali na „salony”? To oczywiście zależy od stopnia arogancji, na jaką może sobie ów arogant pozwolić. W „państwie prawników” taka demonstracja należy do oczywistych prawd objawionych.

Sławomir Dul: Proceder niszczenia polskich rodzin trwa

Rozmowa z p. Sławomirem Dulem, który od ponad 20 dni prowadzi protest głodowy przed siedzibą Sądu Okręgowego i Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim.

Grzegorz Braun zatrzymany do odsiadki!

Grzegorz Braun został dziś zatrzymany przez policję. Wcześniej - pod nieobecność reżysera - funkcjonariusze przeszukali jego mieszkanie - podaje portal pch24.pl. Gdy kilka dni temu znany reżyser zgłosił się sam aby odbyć karę, odstawiono go z kwitkiem z powodu braku miejsc.

Trzeba być trochę mądrzejszym

Ta uwaga tyczy się części polskich kobiet (dziewcząt), które są hiperkrytyczne wobec polskich mężczyzn, natomiast zupełnie bezkrytyczne wobec cudzoziemców (wcale nie tylko Arabów), wiążą się z nimi a potem płaczą. Otóż wcale się nie dziwię, że koniec takich związków bywa niekiedy żałosny.

Dalsze wątpliwości w sprawie amnestii dla Trynkiewicza

Wczoraj na Prokapie poddałem w wątpliwość, czy zabójca 4 dzieci z Piotrkowa Trybunalskiego, który lada moment ma opuścić więzienie po odbyciu kary 25 lat więzienia, Mariusz Trynkiewicz, słusznie objęty został amnestią wprowadzoną w 1989 roku. Z góry zaznaczam, że nie jestem prawnikiem i mogę się oczywiście mylić, jednak sądzę, że moje wątpliwości nie są nieuzasadnione.

Kiszczak chroniony, sędzia w torcie

Warszawski sąd zawiesił proces Czesława Kiszczaka za przyczynienie się do śmierci dziewięciu górników kopalni "Wujek". Psychologowie uznali, że zdrowie 88-letniego Kiszczaka nie pozwala na sądzenie go po raz piąty w tej sprawie. Zdecydowano, że rozpatrywanie problemu zdrowia Kiszczaka odbędzie się za zamkniętymi drzwiami. Na znak protestu Adam Słomka z KPN, razem innymi ludźmi obrzucili sędzinę tortem.
Zobacz film...

Alarmy bombowe w bielskim Sądzie Okręgowym

Prawdziwą zmorą Sądów w Bielsku-Białej stały się w ostatnich dwóch latach fałszywe doniesienia o rzekomym podłożeniu bomby. Każdy telefon z ostrzeżeniem o bombie jest traktowany niezwykle poważnie.
Zostaje uruchomiona cała machina antyterrorystyczna. [caption id="attachment_21549" align="alignnone" width="460"] Budynek Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej obstawiony Policją. (fot. R.Pollak)[/caption] W ciągu kilku minut od anonimowego powiadomienia o groźbie wybuchu zostaje dokonana ewakuacja ludzi z budynku Sądu i wszystkie rozprawy są przesuwane na inny termin. Całe otoczenie Sądu zamienia się w twierdzę dostępną tylko dla Policji, wojska i Straży Pożarnej! Blokowane są sąsiednie ulice i tworzone doraźne objazdy.  Nikt postronny nie ma prawa wchodzić do strefy zagrożenia. [caption id="attachment_21550" align="alignnone" width="460"] Strefa zagrożenia (fot. Rajmund Pollak)[/caption] [caption id="attachment_21551" align="alignnone" width="460"] Pojazd Wojskowej Straży Pożarnej pod Sądem (fot. Rajmund Pollak)[/caption] [caption id="attachment_21552" align="alignnone" width="460"] Blokada ulic (fot. Rajmund Pollak)[/caption] [caption id="attachment_21554" align="alignnone" width="460"] Zjawiają się nie tylko strażacy, ale przede wszystkim saperzy i GSR (Grupa Szybkiego Reagowania)[/caption] Koszty takiej akcji są olbrzymie, ale w dobie psychozy terrorystycznej, która ogarnęła już niemal całą Europę jest to równocześnie ćwiczenie gotowości do akcji tych wszystkich służb, które są przeznaczone do przeciwdziałania nieprzewidzianym atakom. W 2012 roku takich fałszywych alarmów bombowych było w Bielsku-Białej aż 41. Wykryto 12 sprawców. W 2013 roku już 12 razy powiadamiano o rzekomym podłożeniu bomby w Sądzie. Wykryto 4 sprawców, z których 2 posadzono w areszcie, a wobec 2 innych zastosowano dozór policyjny. Artykuł 224a Kodeksu karnego przewiduje od 0,5 do 6 lat więzienia dla każdego, kto umyślnie powiadomi o nieistniejącym zagrożeniu, wymagającym interwencji służb ratowniczych lub antyterrorystycznych. W Bielsku-Białej ostatni alarm bombowy miał miejsce 7 maja 2013 roku. Rzecznik prasowy Policji - pani Elwira Jurasz - stwierdziła w rozmowie telefonicznej,  że w Bielsku- Białej ani razu nie znaleziono bomby w trakcie w/w alarmów bombowych, natomiast wykrywalność sprawców tych fałszywych powiadomień  jest bardzo duża. Rajmund Pollak   

Wiernopoddaństwo rakiem systemu

Ledwo co zdążyliśmy zapomnieć o aferze podsłuchowej w PSL, a już media ujawniły kolejną aferę w polskiej polityce. Tym razem dziennikarz „Gazety Polskiej Codziennie” wykonał telefon do Prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku podając się za urzędnika Kancelarii Premiera. Podczas prowokacji dziennikarz przedstawił się jako asystent Tomasz Arabskiego, szefa kancelarii. Jako powód swojego telefonu określił chęć ustalenia dogodnego terminu posiedzenia sądu dotyczącego Marcin P., prezesa owianego złą sławą Amber Gold. Sędzia Ryszard Milewski bez żadnych protestów zapewnił rzekomego urzędnika, że datę dostosuje do oczekiwań Kancelarii Premiera.
Wynikiem prowokacji „GPC” feralnego sędziego czeka dymisja, a w mediach znowu zawrzało w sprawie Amber Gold, która najwidoczniej nie dość jeszcze upokorzyła wszelkie rodzime instytucje. Opozycja domaga się powołania komisji śledczej, członkowie partii rządzącej zaś twardo stoją przy swoim i o żadnej komisji nie chcą nawet słyszeć. Działanie dziennikarza przypomina inną prowokację, przeprowadzoną w 2010 roku. Oto pewien przedsiębiorczy student z Warszawy wysłał e-mail do kierownictwa Telewizji Polskiej, w którym podał się za urzędnika Kancelarii Prezydenta. Spreparowana wiadomość dotyczyła prośby aby w TVP pojawił się nowy program, a jego prowadzącym miał być sam autor fałszywki. Ku zaskoczeniu prowokatora nie minęło kilka dni, jak zaproszono go do siedziby telewizji na ul. Woronicza i po kilku miesiącach podpisano kontrakt na 39 tysięcy złotych. Student podający się za „człowieka prezydenta” otrzymał vipowską wejściówkę oraz samochód z kierowcą. Kiedy sytuacja wyszła na jaw wprawiła w niemałe zakłopotanie władze TVP, które z zaskakującą naiwnością połknęły haczyk założony przez młodego studenta. Co jednak ma to wspólnego ze sprawą prezesa gdańskiego sądu i afery Amber Gold? Otóż zarówno w jednym jak i w drugim przypadku cała prowokacja opierała się tylko i wyłącznie na podszyciu się pod inną osobę. Nie byle jaką bo ważnego urzędnika kancelarii szefa rządu bądź prezydenta. Sam fakt rozmowy z kimś z kręgu władzy wprawił zarówno prezesa Milewskiego jak i włodarzy TVP w stan najwyższej gotowości i wiernopoddaństwa. Gdy tylko padło hasło „kancelaria” gdański sędzia zaczął bez oporu toczyć rozmowę w taki sposób, na jaki mu prawo nie zezwala. Zasady jednak odchodzą na bok, kiedy poddany rozmawia ze swoim panem. Tak samo przedstawicielom TVP nawet nie przyszło do głowy aby sprawdzić nadawcę maila. Jak by to bowiem wyglądało? Sługa sprawdza swego pana!? To nie do pomyślenia! Przynajmniej w naszym kraju... Teoretycznie system funkcjonuje w naszym kraju w ten sposób, że głowa państwa ma dosyć wąskie uprawnienia. Prezydent może na przykład zarządzić wybory, ma prawo weta, prawo łaski, jest także zwierzchnikiem sił zbrojnych. Nie jest natomiast zwierzchnikiem publicznej telewizji, a mimo to wystarczy jeden mail do TVP aby ta zatwierdziła kontrakt na kwotę 39 tysięcy zł. Teoretycznie system gwarantuje trójpodział władzy, w którym ta sądownicza jest niezależna od wykonawczej. Pomimo tego wystarczy jeden telefon aby prezes sądu zaczął grać jak mu „urzędnik kancelarii” zagra. Teoretycznie system jest dobry i powinien funkcjonować sprawnie. Nie będzie tak jednak dopóki tworzące go elementy nie wyprą z siebie wiernopoddańczego, zaczerpniętego z poprzedniej epoki nastawienia wobec władzy. To władza służy obywatelom, a nie odwrotnie i o tym zapominać nie możemy. Michał Bednarski

Lepiej być Polakiem, niż Norwegiem

Rok temu Anders Breivik wysadził bombę w siedzibie premiera Norwegii, a następnie na wyspie Utoya zaczął strzelać do przebywającej tam młodzieżówki Norweskiej Partii Pracy.