Media, czyli o oddzielaniu ziarna od plew

Oddziaływanie ideologiczne i propagandowe przynosi znacznie lepsze i trwalsze rezultaty, bez konieczności utrzymywania licznych sił policyjnych Czytaj więcej »

 

Triumf brukselskiego żebractwa ze smoleńską brzozą w tle

Jak przewidywałem ledwie dwa dni temu, Tusk ogłosił zwycięstwo. Ten drobny cwaniaczek nie pisywałby ckliwych liścików na Twitterze, żeby trzymać kciuki, że to dla niego sprawa życia itp., gdyby nie wiedział, że wszystko już jest ustawione.



Według relacji rzecznika rządu III RP, Grasia, tego co to według jednego z tabloidów robił u Niemca za ciecia,  Polska otrzyma z unijnego budżetu w latach 2014-2020 nawet więcej niż Platforma obiecywała w kampanii wyborczej. Ma nam skapnąć ponad obiecywane 300 mld zł. Można by pomyśleć, że takie scenariusze dzieją się tylko w kiepskich serialach brazylijskich albo TVN-owskich. A tu masz… jedzie Donek pożebrać do Brukseli z misją życia, wszyscy wokół wieszczą, że przywiezie figę z makiem, z kol. Ziemkiewiczem na czele, a tymczasem… „YES, YES, YES”. Ciekawe czy prezes Kaczyński pobiegł już dziś do kancelarii premiera z gratulacjami. Trzymał w końcu za Donka kciuki…

Albo więc nasz cienki Donek wcale nie jest taki cienki i na czym jak na czym, ale na żebractwie to się zna, albo też Donek przywiózł swoje „YES, YES, YES” za cenę, której jeszcze nie znamy, a o czym pewnie z czasem ze zdziwieniem będziemy się dowiadywać. W każdym razie, nie ma co, z Donka wyrasta nam rzeczywiście świetny materiał na Ludowego Komisarza Unijnego Sowietu.

Tymczasem media donoszą dziś, że według ekspertów prokuratury wojskowej, brzoza, o którą miał uderzyć tupolew z prezydentem Kaczyńskim na pokładzie, złamana jest 3 metry wyżej niż podała to w swoim raporcie komisja Millera. Nie zgadza się również obwód brzozy jaki podała komisja z tym co wyliczyli eksperci prokuratury. Moment całkowitego obalenia mitu pancernej brzozy jest chyba coraz bliżej. „Cieć u Niemca”… tzn. rzecznik rządu III RP pytany o te niezgodności wyjaśnia ze spokojem, że katastrofa nastąpiła nie ze względu na zderzenie z brzozą ale na zbyt niskie zejście samolotu. Pan rzecznik nie podtrzymuje już, że samolot uderzył w brzozę. A skoro nie uderzył to co ze słynnym obrotem o 180 stopni tuż nad ziemią, spowodowanym rzekomym urwaniem skrzydła o brzozę, który to obrót spowodował z kolei, że samolot spadł na plecy? Niestety dziennikarz RMF taktownie tego pytania nie zadał, chyba żeby nie psuć atmosfery święta po brukselskich żebrach. Chyba czas, aby nie tylko tzw. rzecznik rządu zabrał w tej sprawie głos, ale także ktoś z komisji Millera, no chyba że nawet w przypadku tak wielkiej katastrofy, jak smoleńska, 3 metry w tę czy wewte nie odgrywają żadnej roli.

Na koniec pytanie: komu znów zależało na tym, żeby w dniu wielkiego triumfu brukselskiego żebractwa wypuszczać w świat newsa o tej brzozie? I to znów w gazecie Hajdarowicza? Czy przez pomyłkę wciśnięto nie ten guzik co trzeba, czy też wszystko idzie zgodnie z jakimś, gdzieś tam ustalonym planem?

I już zupełnie na koniec znów zacytuję naszego Czytelnika Lorenzo von Matterhorna: „Spoko, ja nadal mam silne wrażenie, że na wiosnę koalicja się rozpadnie i będą wybory. Dlatego Partia Libertariańska, Ruch Narodowy i Kongres Nowej Prawicy powinny się szykować (Ci pierwsi zarejestrować)”. Mam nadzieję chłopie, że masz sprawdzone i wiarygodne informacje 😉

Paweł Sztąberek


One Response to Triumf brukselskiego żebractwa ze smoleńską brzozą w tle

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *