Koniec świata?

Według pewnej przepowiedni, dokładnie dzisiaj tj. 23 września 2017 r. ma nastąpić koniec świata Czytaj więcej »

 

Triumf socjalizmu

Czy uważasz, że myśli nie mają znaczenia, a to co ludzie myślą o sobie i o ich świecie nie ma żadnych konsekwencji? Jeśli tak, ten tekst nie zaniepokoi cię ani trochę.

Ostatnie międzynarodowe badanie przeprowadzone przez BBC wykazało, że tylko 11 procent spośród 29 000 ankietowanych uważa wolny rynek za coś dobrego. Reszta wierzy w jeszcze większą regulację rządową. Jedynie mały procent światowej populacji wierzy, że kapitalizm działa dobrze a zwiększenie regulacji tylko zredukuje jego efektywność. Co czwarty z badanych stwierdził, że kapitalizm jest „wadliwy”. We Francji wierzy w to 43% pytanych, zaś w Meksyku 38%. Większość wierzy, że rząd powinien obrabować bogatych i oddać pieniądze biednym krajom. Tylko w jednym kraju – Turcji, większość stwierdziła, że mniejszy rząd jest korzystniejszy.

Kiedy większość Europejczyków i Amerykanów myśli pozytywnie o rozpadzie Związku Sowieckiego, większość ludzi w Indiach, Pakistanie, Rosji i Egipcie uważa, iż było to złe.  Tak, dobrze przeczytałeś: miliony wyzwolonych z niewoli socjalizmu to zła rzecz. Jest to szokujące dwadzieścia lat po upadku socjalizmu w Rosji i po obnażeniu przez kraje wschodniej Europy tego co ten system stworzył: zacofane społeczeństwa z ludźmi wiodącymi krótkie mizerne życia.

Niczego się nie ucząc, większość ludzi zapomniało te doświadczenia i wykształciło w sobie miłość do baśni o tym, że wszystko można naprawić poprzez kolektywizm i centralne planowanie.  Załamujący ręce nad wynikami tych badań muszą wziąć pod uwagę, że mogło być znacznie gorzej gdyby nie wysiłki garstki intelektualistów walczących z teorią socjalizmu od ponad wieku. Mogło być 99% popierających socjalistyczną tyranię. Nie ma więc sensu w twierdzeniu, że te intelektualne wysiłki były nadaremne. Idee także mają swoje życia. Mogą czekać przez dekady lub wieki by pewnego dnia zmienić bieg historii. Szczególnie w dzisiejszych czasach żaden wysiłek nie idzie na marne. Publikacje, eseje lub inne formy edukacji czekają by zostać przygarnięte przez zdesperowany świat.

Wracając do badania, nie mamy pewności jak silnie ukorzenione są te poglądy ani nawet jak je rozumieć. Na przykład czym jest kapitalizm dla tych ludzi? Michael Moore nie wie, w przeciwnym razie nie nazywałby ratowania elitarnych, powiązanych z Systemem Rezerwy Federalnej (FED) instytucji finansowych formą kapitalizmu. Wielu ludzi redukuje pojęcie kapitalizmu do „ekonomicznego systemu Stanów Zjednoczonych”. Jest to w opozycji do rzeczywistości, gdzie Stany Zjednoczone mają kompleksowy system centralnego planowania, który bezpośrednio jest odpowiedzialny za obecne kłopoty ekonomiczne.

Idąc jeszcze dalej… Spośród ludzi na całym świecie nie sympatyzujących z imperium USA, wielu automatycznie odrzuca kapitalizm. Jeśli Stany Zjednoczone pociągają za sobą resztę świata w kierunku recesji, to jest to dla nich klasyczny przykład porażki kapitalizmu. Co jeszcze bardziej niedorzeczne, jeśli nie lubisz G. W. Busha, jego metod i pomagierów, a Obama przenosi ci ulgę, to nie jesteś zwolennikiem kapitalizmu lecz socjalizmu.

Taki punkt widzenia sam w sobie jest złym rozumieniem kapitalizmu. Nie chodzi o stworzenie ekonomicznej struktury, która pozwala gromadzić kapitał kosztem pracy, kultury czy religii. Chodzi o system, który ochrania prawa wszystkich i służy dobru ogółu. Kapitalizm to tylko nazwa, z którą zaczęto identyfikować ten system. Jeśli chcesz wolność nazwać „banan”, dobrze, znaczenie mają idee nie słowa. Mam świadomość, że żadne ze wzniosłych definicji kapitalizmu nie są obecnie w użyciu. Ty też o tym wiesz. Ale dla większości świata, poważne ideologiczne analizy nie są siłą napędową codziennego życia. Wielu ludzi przywykło do pustych sloganów.

Jak to Rothbard zwykł dobitnie argumentować, wolnorynkowy kapitalizm służy teraz tylko symbolicznym celom Partii Republikańskiej oraz konserwatystom. Ekonomiczna wolność jest utopią, którą obiecują nam przywrócić poprzez bombardowania innych narodów, aresztowania politycznych dysydentów, kruszenie lewego skrzydła i sterowanie Demokratami. Mówią, że kiedy skończą, rozpoczną prace nad wprowadzeniem wolnorynkowego systemu ekonomicznego. Oczywiście ten dzień, zgodnie z planem, nigdy nie nadejdzie. Kapitalizm służy Republikanom w ten sam sposób w jaki komunizm służył Stalinowi: jako symboliczne odwrócenie uwagi byś nie przestawał wierzyć, głosował i dostarczał pieniądze.

Wszystko to pozostawia kapitalizm – produkt wolnego społeczeństwa, sumę wszystkich procesów wymiany i wspólnych działań – z garstką prawdziwych intelektualnych obrońców. Choć ich liczba rośnie, ogrom czekającej nas edukacyjnej pracy jest przytłaczający. Szczególnie, że stawiamy czoła najpotężniejszej sile świata. Nie ma w tym nic nowego. W historii świata, wolność zawsze była wyjątkiem, nie regułą. Musi być na nowo wywalczana przez każde pokolenie. Jej przeciwnicy są wszędzie, ale jej największym przeciwnikiem jest ignorancja. Dlatego najlepszą bronią jaką mamy jest edukacja.

Edukacja między innymi polega na tłumaczeniu, iż socjalizm jest niewykonalną ideą. Nie ma niczego lepszego niż książka Ludwiga von Misesa pt. „Socjalizm”, wszechstronna prezentacja błędów socjalistycznej idei. Inną niezbędną pozycją jest „Czarna księga komunizmu”. Jest to otwierająca oczy praca, tłumacząca że socjalistyczne marzenie jest właściwie krwawym koszmarem. Jest też sprawa pozytywnej strony kapitalizmu. Nikt nie napisałby tego lepiej niż Mises w „Ludzkim działaniu”, nieprześcignionej rozprawie naukowej o wolnym rynku. To prawda, nie jest ona dla wszystkich. Nic straconego, jest jeszcze dostępnych wiele innych elementarzy.

Moda na socjalizm oraz opozycja do kapitalizmu powinna zaalarmować każdego miłośnika wolności na świecie. Mamy ciężką pracę do wykonania, lecz przy tak złym stanie, nie tak trudno będzie „zrobić różnicę”. Każdy cios wymierzony w obronie wolnego rynku, pomoże chronić wolność przed jej wrogami.

Llewellyn H. Rockwell, Jr.
tłum. Łukasz Buczek

Autor jest szefem Mises Institute w Auburn w stanie Alabama w USA. Artykuł pochodzi z serwisu Campaign for Liberty. Publikujemy go za zgodą wydawcy.


55 Responses to Triumf socjalizmu

  1. Romek napisał(a):

    Najlepszy jest w pełni wolny rynek. A jeśli przychodzi kryzys i bezrobocie to rynek sam to ureguluje. Należy pozwolić zbędnej sile produkcyjnej umrzeć z głodu i problem się sam rozwiąże (niewidzialna ręka kapitalizmu zawsze zadziała) Najgorsze są te zasiłki dla bezrobotnych – to czysty socjalizm, prawie komunizm nawet. Inwestycje rządowe w czasie kryzysu też są złe bo socjalizm czysty i psuje gospodarkę. Tak więc liberalizm ponad wszystko zawsze i wszędzie. Amen.

  2. masd napisał(a):

    Socjalizm zakwitł już wszędzie, nawet na VIII Zjeżdzie w Gnieżnie na temat Rodziny i jej kondycji. Ogłoszono komuniktat ze Zjazdu informuje, że rodziną ma zajmować się PAŃSTWO. Jeżeli pod tym podpisują się biskupi i świeccy katolicy i różni inni poganie, heretycy i schizmatycy to książe ciemności naprawdę już zapanowłl na tym łez padole.

  3. zacofany napisał(a):

    We wtorek 13.kwietnia 2010 o 19.oo w Koluszkach odbędzie się spotkanie z antysocjalistą i patriotą Panem Stanisławem Michalkiewiczem.

  4. masd napisał(a):

    Na stronie Unii Polityki Realnej ukazał się ciekawy artykuł autorstwa Marcina Motylewskiego i Przemysława Krupy – „Coraz więcej socjalizmu na rynku farmaceutycznym”.

  5. Pirx napisał(a):

    Z zainteresowaniem przeczytałem dyskusję o wyższości socjalizmu nad kapitalizmem w wykonaniu Pim Ponka i „reszty świata”. Wywód Pin Ponka zwarty, konsekwentny, podany ze znajomościa rzeczy – 2:0. Natomiast co do meritum, to jedyną znaną weryfikacją teori jest doświadczenie. Doświadczenie zostało przeprowadzone. Wynik socjalizm = katastrofa. Pim Ponk powie, że to na dzisiaj, no cóż pożyjemy zobaczymy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *