Kopacz - notoryczna kłamczucha

A zatem, notoryczna kłamczucha obiecuje coś komuś na gębę i to ma być poważne zobowiązanie polskiego rządu? Czytaj więcej »

 

Ubeckie żądania

Póki nie obowiązywała poprawność polityczna, kłamstwo było postrzegane jako coś nagannego, czego należało się wstydzić. Ale „nowoczesnemu człowiekowi” udało się już wmówić, że w kłamstwie nie ma nic zdrożnego, podobnie jak w kradzieży, czy nawet morderstwie, zwłaszcza takim „zgodnym z prawem”.


Ubecy mają czelność manifestować swoje żądania do przywilejów! Uzasadniają to prosto: skoro nie potraficie wpakować nas do więzień, to byliśmy i jesteśmy lepsi od was i musicie nas sowicie wynagradzać!
  
Według nich, to prawica zakłamuje historię PRL-u twierdzeniem, jakoby był to czas zniewolenia i obcego panowania. A przecież był to okres prosperity resortowych klanów, które przy okrągłym stole zapewniły sobie nietykalność. Dla dzisiejszego lewactwa kłamać w żywe oczy i innych oskarżać o kłamstwo, to właśnie normalność. Zastanawiająca jest jeszcze jedna „normalność”. Jak to się dzieje, że w „totalnej opozycji” przypada rekordowa ilość idiotów na metr kwadratowy? Czy możliwe, żeby sama negatywna selekcja dała aż taki imponujący wynik? Podejrzewam, że co znamienitsi przedstawiciele gatunku „opozycji totalnej” wspierają się jeszcze nowoczesną farmakologią, pospolicie nazywaną dopalaczami.  To zapewne standard, bez którego okrzyki typu „precz z dyktaturą kobiet” trudno sobie wyobrazić.

Małgorzata Todd

Autorka prowadzi swojego bloga Internetowy Kabaret...


2 Responses to Ubeckie żądania

  1. Marek napisał(a):

    Pani Małgorzato, wypadałoby zachować chociaż minimum obiektywizmu i powstrzymać się od bezrozumnego zacietrzewienia, w przeciwnym razie zamiast artykułu powstaje prymitywna agitka, a tego jest wystarczająco dużo w prasie drukowanej, nie trzeba dodatkowo zaśmiecać poważnych forów, jak Prokapitalizm.
    Ci tzw. „ubecy” tak naprawdę zaakceptowali już to, że za służbe w komunie nie dostaną nic, natomiast słusznie protestują przeciwko temu, że za tę samą służbę po 1990 r., w tym samym czasie i na podstawie tych samych przepisów nie otrzymają takiej emerytury jak inni, nienapiętnowani. Gdyż istotą kontestowanej ustawy jest obniżenie emerytury za okres po 1990 r.
    Czy to się Pani wydaje naprawdę sprawiedliwe? Godne Państwa prawa? Niech pani się chwilę zastanowi, przecież w takim trybie można arbitralnie pozbawić praw każdego. Czy państwo obiecując coś ma obowiązek się wywiazać, czy nie? A mówimy, przypomnę, o III RP i słuzbie dla III RP.

  2. Irek napisał(a):

    Popieram Marka, autorka mocno się „zagalopowała”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *