Dlaczego potrzebujemy nowej ustawy zasadniczej?

Przedstawiam swój głos w sprawie zmiany konstytucji i w sprawie referendum konstytucyjnego. Nie będą to żadne prawdy objawione prawnika-konstytucjonalisty tylko zdanie przedsiębiorcy Czytaj więcej »

 

Ukraińcy przede wszystkim. A Polacy?

Ani Prezydent Bronisław Komorowski, ani premier Ewa Kopacz nie zapytali oficjalnie prezydenta Petra Poroszenko o bezpieczeństwo i przyszłość Polaków żyjących na Ukrainie. Oficjalna wizyta prezydenta Ukrainy w niepodległej Rzeczpospolitej powinna być wykorzystana przez nasze władze nie tylko do składania deklaracji poparcia i przyjaźni, ale również do upomnienia się o bezpieczeństwo i byt Polaków żyjących nadal na terenach dawnych Kresów Rzeczpospolitej.


Prawdziwa przyjaźń nie polega na jednostronnym składaniu danin finansowych tylko Ukraińcom przy równoczesnej bezduszności i znieczulicy dla tragicznej sytuacji Polaków, którzy cudem ocaleli, mimo ludobójstwa prowadzonego przez Niemców, Rosjan i Ukraińców z UPA oraz Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów,  ale również na upomnieniu się o to, aby rząd Ukrainy i Prezydent Poroszenko szanowali Polaków, żyjących i mieszkających nadal na Ukrainie!

Pani Kopacz zupełnie zapomniała o Polakach, którzy tak niedawno przyjechali do Sejmu RP z wołaniem o ratunek, bo na Ukrainie nie czują się bezpiecznie! Pani premier Kopacz nie zapytała prezydenta Poroszenki co zrobił aby chronić bezpieczeństwo i zapewnić godziwy byt tym Polakom, którzy żyją we Lwowie, Stanisławowie, Żytomierzu, Dunajowie, Zaporożu, Doniecku i innych miejscowościach administrowanych obecnie przez władze Ukrainy!

Pan prezydent Bronisław Komorowski obejmując się z Peterem Poroszenko w Warszawie tak czule jak to robił Tusk z  Putinem w Smoleńsku,  nie powiedział publicznie, że nie zgadza się z prezydentem Ukrainy z jego dumy z dokonań UPA! A przecież  w Kijowie w tym samym  2014 roku Peter Poroszenko powiedział, że jest dumny z dokonań UPA!!! Czy prezydent Bronisław Komorowski po wyjściu z objęć Poroszenki nie ma odwagi powiedzieć publicznie, że Polacy nigdy nie zapomną nierozliczonych zbrodni ludobójstwa UPA, OUN i SS Galizien? Dlaczego Prezydent RP Bronisław Komorowski nie wyraził w dniu 17grudnia 2014 roku dezaprobaty dla decyzji prezydenta Poroszenki o wyznaczeniu rocznicy powstania UPA za święto narodowe Ukrainy???

Polityka koalicji PO-PSL oraz prezydenta Komorowskiego wobec Ukrainy charakteryzuje się okazywaniem większej troski o Ukraińców, aniżeli o Polaków. Występuje gigantyczna asymetria, bo Ukraińcy mają w Sejmie RP swoich posłów, natomiast prezydent i premier Ukrainy w żadnych oficjalnych wystąpieniach nawet nie wspominają o Polakach żyjących od tysiąca lat na ziemiach, które obecnie są administrowane przez władze Ukrainy!

Prawdziwa przyjaźń nie polega na przemówieniach i deklaracjach, lecz na czynach! Polacy pomagają Ukraińcom w walce przeciw agresji rosyjskiej, natomiast prezydent Ukrainy w żaden sposób nie pomaga Polakom żyjących w coraz trudniejszych warunkach na Ukrainie. Pomagając Ukraińcom nie wolno nam zapominać o Polakach żyjących na Ukrainie, bo jeżeli rząd R.P. i Prezydent Bronisław Komorowski  będą nadal traktować Ukraińców lepiej niż naszych rodaków, to Polakom na Ukrainie grozi  realna już zagłada.

Gdy Ukraina dogada się z Rosją, to Polacy będą tępieni zarówno przez władze Rosji jak i przez nowe władze Ukrainy. W interesie Polski jest przyjaźń z Ukrainą i osobiście potępiam rosyjską agresję na naszego sąsiada, ale ta przyjaźń powinna być wzajemna i władze Ukrainy powinny traktować Polaków żyjących na dawnych Kresach Rzeczpospolitej co najmniej tak dobrze jak Polacy traktują Ukraińców znajdujących w naszym pięknym kraju ratunek i opiekę!.

Szkoda, że prezydent Komorowski i premier Kopacz nie wspomnieli ani słowem w swoich przemówieniach na cześć Poroszenki ani o historii Polski ani o Polakach żyjących na Ukrainie.

Rajmund Pollak


One Response to Ukraińcy przede wszystkim. A Polacy?

  1. Sceptissimus napisał(a):

    Polacy zamiast użalać się nad losem swoich braci pozostawionych na wschodzie, powinni im zabezpieczyć możliwość powrotu do ojczyzny. Póki co łatwiej jest wylewać krokodyle łzy nad ich losem, niż zezwolić na repatriację. To taka polska, typowa hipokryzja. Zresztą co się dziwić takiemu brakowi konsekwencji w odniesieniu do od dziesięcioleci samym sobie pozostawionych na obczyźnie – skoro nie wystarcza nawet zwykłej narodowej solidarności tutaj w kraju…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *