Z życia imperiów – jak powstają, ile trwają i dlaczego padają

Glubb, po przeprowadzeniu dogłębnej analizy życia poszczególnych imperiów, stwierdza, że każde z nich trwało około 10 ludzkich pokoleń Czytaj więcej »

 

Ukraiński biznes zamieszkał w raju

Pojęcie i instytucja offshore’u tak wrosły w język ukraińskiej debaty ekonomicznej, że trudno ją sobie dziś bez tego elementu wyobrazić. I to znacznie przed Panama Papers. Pod koniec maja wyszły na jaw kolejne związki prezydenta Poroszenki z rajami podatkowymi.


Gigantyczna afera z ujawnieniem na początku kwietnia należących do polityków z całego świata firm w rajach podatkowych dała nowy impuls toczącej się od dawna nad Dnieprem debacie na temat wpływu rajów podatkowych na ukraińską gospodarkę.

Rynkowi romantycy na Kajmanach

„W latach 90-tych w okresie rynkowego romantyzmu szczególnie popularną w Ukrainie, Rosji i postsowieckich państwach była idea stworzenia specjalnych stref ekonomicznych, które rozpatrywano jako jedną ze współczesnych i perspektywicznych form integracji z międzynarodową gospodarką.

W analogii do statku kosmicznego proponowano wykorzystanie SSE w roli węzła cumowniczego z wysokorozwiniętymi krajami Zachodu w celu uzyskania nowoczesnych technologii. Ale zamiast tego stworzono półkryminalne strefy a największy rozwój uzyskał offshore’owy biznes” – tak prehistorię „offszorów” ukraińskich opisuje Władimir Diergaczew w tekście „Wpływ offshore’owego biznesu na gospodarkę Ukrainy”

Według jego wyliczeń w ciągu pierwszych 20 lat niepodległości Ukrainy znad Dniepru do rajów podatkowych wydrenowano 167 mld dolarów, czyli średnio 8,35 mld dol. rocznie. W ostatnich latach proces nie tylko nie został zahamowany, ale wręcz uległ przyspieszeniu. Tylko w latach 2010-2011 ukraińskie banki przelały tam 53 mld dolarów.

Offshore’owy biznes i powiązana z nim korupcja tak bardzo poraziły gospodarki większości postsowieckich państw, że można mówić o „offshore’owych rządach” i „offshore’owej elicie biznesowej” – konstatuje Diergaczew zauważając, że offshore’owy biznes w Ukrainie i innych państwach regionu oraz skala wyprowadzania za granicę aktywów strategicznych firm stały się jednym z kluczowych zagrożeń dla bezpieczeństwa tych krajów.

„Offshore’y wykorzystywane są jako główny instrument „bratania” państwowego, wielkiego prywatnego i zagranicznego kapitału, wysokopostawionych skorumpowanych urzędników i polityków. Wykorzystanie podatkowych zaciszy w warunkach masowej korupcji wyrządziło ogromną szkodę postsowieckim państwom i jednocześnie wzbogaciło elity powiązane z kryminalnym offshoreo’wym biznesem.

Niezależnie od politycznej barwy rządzących partii ukraińska władza wykonawcza tradycyjnie reprezentowana jest przez „offshore’owy rząd”, chroniący interesy wielkich grup finansowo-przemysłowych. To sprzyja dalszemu wyprowadzaniu aktywów i kapitałów za granicę”- przekonuje.

Według Diergaczewa „ukraińscy i rosyjscy oligarchowie i skorumpowani urzędnicy” trzymają w firmach zarejestrowanych w rajach podatkowych 40 proc. swoich aktywów, podczas gdy udział takiego kapitału w USA i Japonii nie przekracza 2 proc. a w UE 10 proc. W odróżnieniu od Zachodu z Rosji i Ukrainy w offshore’ach znajdują się w pierwszej kolejności firmy-matki a nie ich filie, a to oznacza, że wyprowadzanie aktywów absolutnie dominuje nad optymizacją podatkową – przekonuje Diergaczew.

Kluczowe miejsce w „offshore’owym” biznesie dla ukraińskich grup finansowo-przemysłowych zajmuje Cypr. Po wejściu Cypru do Unii Europejskiej część ulokowanego tam ukraińskiego i rosyjskiego kapitału przeniesiono do innych rajów podatkowych, głównie na Brytyjskie Wyspy Dziewicze i Vanuatu.

W szczególnie wielkich rozmiarach offshore’owa jurysdykcja wykorzystywana była dla dostępu do złóż kopalin. Do rajów podatkowych wyprowadzono niemal w całości ukraińską metalurgię. Kontrolowany przez firmy offshore’owe jest handel międzynarodowy Ukrainy z Rosją i Białorusią, włącznie z rynkiem gazu ziemnego i produktów naftowych. Przez offshore’y przechodzi także lwia część ukraińskiego handlu zbożem.

Wykorzystywanie przez oligarchów spółek zarejestrowanych w rajach podatkowych daje im przewagę nad małym i średnimi przedsiębiorcami, ktory okazuje się niezdolny do konkurowania na rynku. W efekcie ograniczone jest tworzenie nowych miejsc pracy, rośnie bezrobocie i napięcia socjalne. Diergaczew przedstawia typową „procedurę podatkowej optymalizacji”. Ukraińska firma sprzedaje towar po znacząco zaniżonej cenie podstawionej firmie z offshore’ową jurysdykcją, z kolei firma offshore’owa sprzedaje już docelowym odbiorcom towar po znacznie wyższych, niekiedy nawet kilkakrotnie, światowych cenach.

Ruch dwukierunkowy

Zarejestrowane w rajach podatkowych firmy nie tylko służą wyprowadzaniu kapitałów z Ukrainy, ale wykorzystywane są też do wprowadzania do ukraińskiego obiegu gospodarczego pieniędzy pochodzących z niepewnych źródeł.

Pod koniec kwietnia ukraińskie media, powołując się na ustalenia austriackiego tygodnika Falter, informowały o idących w wiele milionów dolarów przepływach finansowych, jakie z firmy Linquist Services Limited zarejestrowanej na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych płynęły za pośrednictwem austriackiego Raiffeisen do spółek Petra Poroszenki nad Dnieprem. Ślady transakcji znaleziono w dokumentach Panama Papers.

W imieniu Linquist Services Limited austriacki Raiffeisen udzielił należącym do oligarchy firmom Roshen i Ukrprominvest liczonych w milionach dolarów kredytów. Tylko w wyniku jednej takiej transakcji z grudnia 2010 r. na konto koncernu Roshen Raiffeisen International Bank przelał w formie kredytu co najmniej 115 mln dolarów. Jego zabezpieczeniem były środki na rachunku Linquist Services Limited.

Panama Gate nad Dnieprem

W „panamskich dokumentach” znalazły się dowody na korzystanie z rajów ukraińskich polityków i oligarchów. Z Ukrainą, jak udało się dotąd ustalić, związanych jest w sumie 469 firm i 643 osoby fizyczne. Około jednej trzeciej z tej liczby, to firmy nieaktywne, bądź znajdujące się w fazie likwidacji. Pozostałe mimo wojny nadal służą do operacji finansowych.

Anna Babinec i Wład Ławrow, dwójka dziennikarzy współpracujących z Centrum Badań Korupcji i Przestępczości Zorganizowanej (OCCRP), które zajmuje się problematyką korupcji w krajach postsowieckich, przebadała przejęte dokumenty i ujawniła, że znajdują się w nich dane dotyczące prezydenta Petra Poroszenki.

W sierpniu 2014 r. za pośrednictwem panamskiej firmy Mossack Fonseca Poroszenko założył na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych firmę, do której zamierzał przenieść swoje biznesy. Oligarcha założył nową firmę już pełniąc funkcję prezydenta. Oznaczałoby to otwarte złamanie zapisanego w konstytucji Ukrainy zakazu prowadzenia działalności biznesowej przez urzędującego prezydenta. Ponad to Poroszenko sfałszował swoją deklarację majątkową, nie ujawniając w niej faktu posiadania firmy zarejestrowanej w raju podatkowym.

Jak ujawniły media Poroszenko ukrył także fakt posiadania zarejestrowanej na Cyprze CEE Confectionary i holenderskiej Roshen Europe B.V.

Pod koniec maja wyszły na jaw kolejne związki prezydenta-oligarchy z rajami podatkowymi.

Ukraińska redakcja Deutsche Welle opublikowała wyniki śledztwa dziennikarskiego, które ujawniło, że Poroszenko za pośrednictwem kontrolowanej przez siebie firmy „offshore’owej” jest właścicielem fabryki krochmalu we wschodnioniemieckim mieście Elsteraue. W 2011 r. fabrykę kupiła niemiecka firma Interstarch GmbH założona przez zarejestrowaną na Cyprze Camarin Limited, która z kolei należała do brytyjskiej firmy Morewig Limited. Z czasem firmę z Cypru podporządkowano spółce zarejestrowanej na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych Euro Business Investments. Konsultantem transakcji była obsługująca biznesy Poroszenki firma ICU, którą wówczas kierowała obecna szefowa ukraińskiego banku centralnego Natalia Gontariewa.

– Zaplątany schemat własności nadaje anonimowość i minimalizuje podatki – komentowali dziennikarze. Udało się ustalić, że właścicielem cypryjskiej spółki jest biznesowy partner oligarchy Sergiej Zajcew, który zawarł z należącymi do Poroszenki spółkami umowy o zarządzaniu aktywami i opcje na zakup.

Kontynuując badanie Panama Papers dziennikarze ukraińscy z zespołu analizującego dokumenty odkryli, że 25 marca tego roku należąca do Poroszenki zarejestrowana w Kijowie Prime Assets Capital kupiła za prawie 4 mln euro akcje innej należącej do oligarchy spółki – zarejestrowanej na Cyprze Confectionary Investments Limited, która w związku z tym wypuściła 18 tys. nowych akcji. Biorąc pod uwagę, że w tym momencie końcowym właścicielem cypryjskiej spółki także był Poroszenko operacja wygląda jak wyprowadzanie pieniędzy z Ukrainy.

Oligarcha złamał przy tym obowiązujący zakaz transferu walut obcych bez specjalnej licencji wydany w marcu przez ukraiński bank centralny.

Za pośrednictwem firmy zarejestrowanej w raju podatkowym robiła też biznesy z ludźmi z otoczenia Władimira Putina szefowa ukraińskiego banku centralnego Natalia Gontariewa. W Panama Papers znalazły się informacje o biznesowych związkach firmy Gontariewej Inwestycyjny Kapitał Ukraina (ICU) obsługującej m.in. inwestycje Petra Poroszenki z Galiną Uljutiną, żoną wiceprezesa rosyjskiego państwowego banku WTB Jurija Sołowiowa.

Do jesieni 2014 r. do Uljutinej należało 22,74 proc. akcji ICU, którą założyła Gontariewa i kierowała do mianowania na stanowisko szefowej NBU. W grudniu 2013 r. należący do Sołowiowa „offshore” Quillas Equities udzielił zaś 10 mln dolarów pożyczki firmie „offshore’owej” Keranto Holdings zarejestrowanej pod wspólnym adresem z centralą ICU Gontariewej.

W kwietniu były szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Walentyn Naliwajczenko ujawnił natomiast dokumenty, z których wynika, że związani z Gontariewą partner zarządzający ICU Makar Paseniuk i członek komisji rewizyjnej Artem Saprykin opłacali z rachunku firmy zarejestrowanej w raju podatkowym usługi amerykańskich lobbystów.

Powiązania z firmami zarejestrowanymi w rajach podatkowych miał też nowy minister finansów Ukrainy Ołeksandr Daniluk.

„Zgodnie z wyciągiem z oficjalnego rejestru firm Cypru Daniluk cały czas jest dyrektorem cypryjskich firm Rurik Real Estate Investment Ltd i Hogsmill Investment Ltd, które z kolei założone zostały przez „offszor” z Wysp Kajmanów Rurik Real Estate Investment Limited. Wypis z rejestru dziennikarze wręczyli ministrowi finansów podczas posiedzenia rządu 20 kwietnia” – relacjonowały ukraińskie media.

Portal censor.net opublikował listę 50 ukraińskich polityków i oligarchów – właścicieli spółek w rajach podatkowych

Zasłona dymna

W reakcji na skandal władze zdecydowały się na ogłoszenie „programu deofszoryzacji gospodarki”.

Przygotowanie odpowiedniego pakietu ustaw powierzono Ninie Jużaninie, przewodniczącej parlamentarnego komitetu do spraw polityki podatkowej i celnej. Jednak na szybkie zmiany nie ma co liczyć.

„Wydaje mi się, że takie globalne projekty ustaw, dotykające dosłownie wszystkich sfer życia w Ukrainie powinny być omówione dokładnie tak jak zmiany w kodeksie podatkowym – minimum kilka miesięcy, a może nawet i pół roku. ” – oświadczyła Jużanina przekonując, że pośpiech w tej sprawie „zaszkodzi zwykłym ukraińskim biznesmenom”.

Swoją wersję „pakietu deofszoryzacyjnego” złożyła w parlamencie opozycyjna „Batkiwszczyna”, partia byłej premier Julii Tymoszenko. Przygotowane ustawy całkowicie zakazują wykorzystywania spółek zarejestrowanych w rajach podatkowych do „optymalizacji kosztów”.

Procedowanie nad pakietem opozycji zostało zablokowane.

Offshore’owy skandal wywołał negatywną reakcję większości Ukraińców. W połowie maja Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS) przeprowadził sondaż, z którego wynika, że dwie trzecie obywateli domaga się dymisji prezydenta, który swój majątek lokuje w rajach podatkowych.

48,6 proc. badanych uważa, ze Poroszenko powinien bezwarunkowo podać sie do dymisji, 17,5 proc. jest zdania że raczej powinien to zrobić. Jedynie 6,3 proc. Ukraińców uważa, że oligarcha w żadnym razie nie powinien ustępować ze stanowiska.

Michał Kozak

Otwarta-licencja


One Response to Ukraiński biznes zamieszkał w raju

  1. .... napisał(a):

    To jest komunizm w najczystszej postaci – rabunek większości przez mniejszość, w imieniu i dla dobra większości. Kiedyś stosowałem, krótko, gdyż się nie przyjął zwrot WŁADZOBIZNES. Określenie to miało przedstawiać powiązania, najczęściej chore i zbrodnicze między rządami i posłami, a szefami i właścicielami ponadnarodowych i międzynarodowych firm różnych branż oraz sitwy na poziomie samorządowym, gminnym i powiatowym. To są mafie, a nie kapitalizm, mafie lewackie i lewicowe o różnym odcieniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *