Obywatel szwedzki jako niewolnik

Obywatel szwedzki rodzi się w państwowym szpitalu, w asyście zatrudnionych przez państwo lekarzy i pielęgniarek. W prezencie otrzymuje opaskę z napisem: Własność lokalnej administracji X Czytaj więcej »

 

UPR czyli ryba psuje się od głowy

Koń, jaki jest, każdy widzi. I taka jest sytuacja w UPRze. Doskonale widać to po tym, że UPR nigdzie nie widać. A nie widać – bo UPR nie działa. Nie działa – bo kierownictwo stara się, by nie działało.

W partii, która stawia na małą biurokrację, na samodzielność, na niskie koszta – lokal partyjny przy prestiżowym Nowym Świecie stoi pusty. Podobno dwa razy w tygodniu po dwie godziny są dyżury – ale gdy raz przyszedłem w godzinach dyżurów, pocałowałem klamkę (NB. uprzednio nowe Kierownictwo pozmieniało zamki). Nowe Kierownictwo stawia na hasło: „Siła spokoju” – i usiłuje upodobnić się do innych partyj – w nadziei, że to da sukces wyborczy.

Wybory do PE pokazały, że nawet przy tak niskiej frekwencji sukcesu nie udało się osiągnąć. Partia rozdzierana jest na dwie frakcje: „korwinistów” i „anty-korwinistów”. Ci pierwsi twierdzą, że tylko JKM i na resztę nie warto się oglądać – ci drudzy, że brakowi sukcesu winien jest JKM – i gdyby nie było JKM to byśmy mieli co najmniej 15% głosów (dobrze byłoby jeszcze zmienić flagę, nazwę partii, statut i trochę program).

Ta różnica jest nie tylko personalna: chodzi o styl rządzenia partią – a raczej: styl nadawania jej ducha. Nie da się wygrać postępując tak, jak inne partie – bo grając w tę samą grę jesteśmy na pozycji z góry straconej: mamy mniej pieniędzy. Jedyna szansa, to mówić prawdę: jesteśmy zupełnie inni, niż inne partie. I będziemy prowadzić politykę zupełnie inną, niż tamte bandy złodziei i pazernych idiotów.

Tak – trzeba używać takiego języka. Twierdzę, że gdyby w wyborach do PE (tych – albo poprzednich) zapowiedzieć, że chcemy wszystkich federastów wrzucić w szambo (z dobrą grą obrazkową w Sieci) – to byśmy mieli jakieś szanse. Może nawet poważne. To, co zrobiło obecne Kierownictwo Partii (NB. podobno Rada Główna uchwaliła ostatnio, że kampania do PE była bardzo dobra!!!) to po prostu żenada.

Jednocześnie Kierownictwo Partii domaga się uzgadniania z nim wszystkich szczegółów działalności – skutecznie paraliżując inicjatywy lokalne. Utrudnia się nawet wstępowanie do Partii!! Sadzę, że nie jest to sprawka agentury (podejrzewam że w kierownictwie jest 2-3 agentów – nie wiem: PiS czy ABW – ale nie to jest problemem) lecz po prostu bezbarwnej osobowości kol.Prezesa i dobieranych przezeń ludzi.

Obecnie Kierownictwo z całą pewnością nie otrzyma absolutorium za swoje poczynania (w tym i finansowe!) na nadchodzącym Konwencie (gdyby otrzymało – to wybucham śmiechem i występuję z UPR – bo to świadczyłoby o kompletnym i śmiesznym, beznadziejnym ugrzęźnięciu w samozadowoleniu połowy Delegatów) – ale to nie rozwiązuje problemu.

Już siedem lat nie jestem Prezesem UPR. Nie było to, niestety, siedem lat tłustych. Tymczasem w Partie trzeba tchnąc nowego ducha – a raczej: przywrócić starego. Ducha Wojownika – jak mawiał śp. Stefan Kisielewski. Bez tego umrzemy. Ludzie, którzy chcą coś robić – odchodzą lub są odsuwani na boczny tor, jak np. kol. Dobromir Sosnierz – natomiast szczury uciekają z tonącego okrętu (by wspomnieć o mianowanych przez p.Prezesa: Rzeczniku Prasowym i GenSeku). Jeszcze więcej po prostu rezygnuje.

Teraz jest ogromna szansa – ale trzeba się pokazać. PO straci zapewne ok. 10% poparcia – i ci ludzie powinni przejść do UPR. Ale nie przejdą – bo UPR nie widać.

Problemem UPR jest niewątpliwie JKM. Ktokolwiek byłby prezesem, będzie miał ten problem na karku. Są tylko dwie drogi usunięcia tego problemu: śmierć JKM – lub przejęcie przezeń funkcji Prezesa. Ta druga wydaje się bardziej realna.

Jestem człowiekiem leniwym – więc lubię, gdy się mnie w czymś wyręcza. Jednak oglądanie przez siedem lat, jak Partia tonie – było dla mnie dużym wysiłkiem. Przez te 7 lat niemal w ogóle nie mieszałem się do spraw wewnątrzpartyjnych – a już w ogóle: do organizacyjnych. Nie widać, by to Partii w czymkolwiek pomogło (to piszę do „anty-korwinistów).

Teraz, gdy woda sięga po burtę, chcę przełamać swoje lenistwo.

Co, oczywiście, uda się tylko, jeśli mi w tym, Koledzy, pomożecie.

Janusz Korwin-Mikke
www.korwin-mikke.pl


17 Responses to UPR czyli ryba psuje się od głowy

  1. Artur napisał(a):

    Kłamstweka, ćwierćprawdy, półprawdy i trochę propagandy przedkonwentowej dla licealnej gawiedzi. Nihil novi niestety. A życie powiedziało już JKMowi „sprawdzam” wielokrotnie i zawsze okazywało się, że w ręku dwie dwójki zamiast pokera – życie to blef i nic się jak widać nie zmieniło, a szkoda.

  2. Adam Karpiński napisał(a):

    Konstruowanie agenturalnych teorii spiskowych w wydaniu JKM, tym razem w odniesieniu do UPR, zakrawa na kpinę. Ktoś już znakomicie to ujął – równie dobrze to JKM może być członkiem agentury, który, zakładając liberalną partię w czasach zmian ustrojowych, miał za zadanie ośmieszać ten liberalizm (zniechęcać wyborców do głosowania na jedyną wolnorynkową partię w Polsce), obarczając go swoją kuriozalną egzotyką, zniewalając to środowisko w ramy własnych, publicystycznych fantazji.

  3. Torwik alt 71 napisał(a):

    Panie Januszu, Pan bałaganiarz i akcyjnik na prezesa, gdzie potrzeba systematycznej pracy organicznej? Chyba naprawdę jest Pan megalomanem i ma Pan przesyt ambicji władzy i parcia na szkło. Zgadzam się z Panem, lecz nie zgadadzam się z Pana receptą na uleczenie UPR. Nie świętej pamięci tow.Gierek również wołał – „Pomożecie?” i co z tego wynikło? Bałagan i kompletny upadek oraz długa agonia socjalizmu. Czy tego również Pan chce dla UPR i idei Konser-Liber? Pan lekiem na całe zło? Daj Pan spokój.

  4. Piotr Korzeniowski napisał(a):

    Prosi się zawołać: Panie Stanisławie Michalkiewicz niech Pan startuje….
    na urząd Prezesa (przepraszam) Prezydenta RP!
    Oddam na Pana swój głos i namówię do tego samego wszystkich internautów w Polsce i całą e-Polonię!

  5. Marcin napisał(a):

    Z tym wstępowaniem do partii to prawda, starałem się zostać członkiem, wypełniłem jakieś formularze, ankiety i cisza…

  6. Nemo napisał(a):

    Jestem Pan niesamowitym człowiekiem Panie Januszu…… niesamowitym kłamcą, cwaniaczkiem, szkodnikiem w partii. Pomyśleć, że ja kiedyś Panu wierzyłem i podziwiałem. Tym oto wpisem straciłem już resztkę do Pana szacunku.

    USUNĄC JKM-a z PARTI!!! INACZEJ UPR NIGDY NIE OSIĄGNIE SUKCESU!!!

  7. bolo napisał(a):

    Do Pana Janusza już wielokroć były apele aby nie wygłaszał swoich poglądów w ten wulgarno-agresywny sposób – BEZ ODZEWU. Wielokrotnie też proszono go aby nie wypowiadał się o wszystkim i na kazdy temat, bo traci w ten sposób masę potencjalnych zwolenników i jest żerem dla głupich reporterów(np temat równouprawnienia kobiet, wychowania dzieci, selekcji naturalnej – po co te tematy ruszać ??? po co ??? ) A na koniec dodam, że Pan Janusz robi kawał dobrej roboty, szczególnie gdy założył bloga. Powinien założyć swoją partie i tyle. UPR i tak nigdy nie przekroczyła 2% więc dużej różnicy by nie było jak podzieli sie na 2 lub 3 części.

  8. Martin napisał(a):

    Panowie, nie tak jednoznacznie.
    Spójrzcie też na to z drugiej strony – JKM ma całkiem sporo racji. UPR jest prowadzona od dawna przez ludzi bezbarwnych. Kiedy pytam znajomych kto jest prezesem UPRu to albo nie wiedzą albo mówią, że Janusz Korwin-Mikke.

    Praca organiczna i siedzenie cicho jest wskazane, kiedy się jest ministrem finansów, ale nie kiedy się chce zmienić świat i to w tak radykalny sposób, jak wolnościowcy.

    Więc pan Janusz ma tu rację: bez charyzmatycznego lidera istnienie partii typu UPR nie ma sensu.

    Tyle, że nie sądzę, żeby JKM był w tym momencie najlepszym kandydatem – przez specyficzny styl mówienia i brak chęci (bo zdolności podejrzewam, że ma) do dyplomacji.

  9. Torwik alt 71 napisał(a):

    Słusznie w polskiej polityce za dużo jest jąkałów, którzy psują politykę – Michnik i JKM, są tego najlepszym przykładem.

  10. Paweł. napisał(a):

    Panie Januszu. UPR z Panem, czy bez Pana i tak już niczego nie osiągnie. Została skompromitowana na zawsze. Każda z partii jak idzie na dno, to wypuszcza szalupę ratunkową i ludzie, którzy są czyści zakładają nową partię i na niej zasiadają. Przed UPRem nie ma żadnej przyszłości. Niestety.
    W żadnych agentów w UPR nie wierzę.

    „dobrze byłoby jeszcze zmienić flagę, nazwę partii, statut i trochę program”

    Tak, to prawda. Jeśli nie chcemy być klubem, tylko partią, która może wejść do sejmu, to tak. Nasz statut i program zakłada kwestie nieprzystające do rzeczywistości jaka nas otacza.
    Trzeba skoncentrować się na kwestiach, w których można znaleźć wyborcę. Jedynym chyba takim punktem jest Wolny Rynek. Co do tego jest pełna zgoda w partii i nie ma raczej podziałów.
    Trzeba mieć jakiś punkt zaczepienia, żeby wejść w tryby machiny wyborców. Inaczej to będziemy mieli 1% poparcia, co i tak jest dużo, przy obecnej organizacji.

  11. Andrzej napisał(a):

    Paweł, przecież nic nie stoi na przeszkodzie założenia własnej partii z inną nazwą, inną flagą i innym statutem i oczywiście bez JKM. UPR może sama, bez Ciebie, da sobie radę, a może nie. Warto o sprawdzić.

  12. bolo napisał(a):

    Ktoś tu napisał, że Korwin ośmiesza liberalizm. Może jest to po cząści prawda. Ale pamiętajmy w jakim społeczeństwie żyjemy. Większość ludzi albo nie ma poglądów politycznych a jak już ma to LEWICOWE (nawet o tym nie wiedząc)
    Poglądy w stylu ” dać im , bo oni tacy biedni” albo „dobrze , że państwo będzie inwigilować internet, bo ja nic do ukrycia nie mam” jest PORAŻAJĄCE !!!!
    Korwin zmusza do myślenia, prowokuje, pokazuje jak w wolnym kraju, wolnym ludziom zawęża się pomału ich zakres wolności.

  13. Paweł. napisał(a):

    Andrzeju chodzi o to, aby ludzi nie dzielić, a łączyć. Jest nas tak niewielu, że podziały doprowadzają do tego, że sprawiamy wrażenie czubków. W demokracji liczy się siła, a jednostka nic nie znaczy.
    Nie chce nawet wspominać już o innych rzeczach, których UPR nawet jak wejdzie do sejmu i tak nic nie zrobi, bo konstytucja zabrania. ja naprawdę nie chcę siać defetyzmu, ale cienko to widzę,a jestem z UPRem od wielu już lat.

  14. Maciej Dybowski napisał(a):

    Czekam do 12.X.2009, do 24.oo na reakcję UPR na wydarzenia jakie mają mieć miejsce 10.X.2009 w Pałacu Namiestnikowskim (możemy wracać i powoli się przyzwyczajać do starej/dawnej nazwy). Władze mojego UPR tchórzą czy są niemrawe albo agenci UE?

  15. Paweł. napisał(a):

    Gdyby porównać partię do firmy, to firma wykonuje produkt, powiedzmy karetę, a partia program wyborczy. UPR, to partia, która produkuje karety. Kto dziś chce jeździć karetą? Jeżeli nie chce się zbankrutować, to trzeba się jeżeli nie przebranżowić (a tego nie chcemy), to zmienić nieco produkt. Żeby dalej być w branży motoryzacyjnej, może trzeba zacząć na tych samych podzespołach zacząć robić fury, albo taczki, kto wie? Dziś karety choćby najbardziej ekskluzywnej nikt nie kupi, a czekanie na lepsze czasy kiedy znów będzie zapotrzebowanie, nie poprawi naszej sytuacji dzisiaj. A żyjemy tu i teraz.

    Ludzie boją się ponieść kosztów, jakie wg nich przyszło by ponieść. kto z nich chciałby, żeby zniknęły zasiłki, ZUS, dotacje dla rolników? Kazdy kto o tym usłyszy, nie czeka już co mówi się dalej, tylko zwija żagle.

    Niestety tak to jest, że ludźmi kieruje chęć pozyskania czegoś i / lub strach przed utratą czegoś. Jeśli strach jest większy od korzyści, to nie ma co zwalać winy na razwiedkę, agentów, czy masonerię. Ci na wet jeśli są to mają niewielki wpływ na te decyzje. powiedziałbym, że nawet nie muszą sobie zaprzątać tym głowy, bo przeciętny Kowalski ma takie zmiany gdzieś. On woli, żeby mu dać. My nie będziemy nikomu niczego dawać poza wolnością i tego należy się trzymać.

  16. Stan napisał(a):

    Chopy , dałbym Korwinowi szansę , bo on lepszy o Witczaka , ale i pod warunkiem , że ma jakiś nowy pomysł na wygranie wyborów i go przedstawi , bo inaczej to szkoda czasu , a najlepiej to wolałbym aby kogoś polecił i cicho siedział .

  17. kontraJKM napisał(a):

    na osobistej stronie JKM jest wideowypowiedź: „Prezydent stoi na straży suwerenności”. Czy na stronie głównej UPR jest chociaż maleńka wypowiedź lub proteścik przeciw podpisywaniu przez Lecha Kaczyńskiego rozbiorowego Traktatu Lizbońskiego ogłoszonego przez kogokolwiek z władz głównych UPR?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *