Braun: To zła historia jest matką złej polityki

To zła historia jest matką złej polityki. Niech się wam broń Boże nie wydaje, że możecie rozszerzyć waszą, piękną wolnościową idee, nie wracając do historii Czytaj więcej »

 

USA wolniej niż … Białoruś?

Amerykańska gospodarka w dalszym ciągu należy do światowej czołówki. Taka przynajmniej jest obiegowa opinia na temat tego kraju. Okazuje się jednak, że jego wyniki są dużo gorsze niż można się było tego spodziewać. Tak wynika z opracowanego przez CIA raportu World Factbook.

Według raportu USA są na 169 miejscu na 216 sklasyfikowanych państw pod względem wzrostu PKB. Znacznie szybciej rozwijają się takie państwa jak Rosja, Chiny, Ruanda … a nawet Białoruś. Nieco lepszym wynikiem Amerykanie mogą się pochwalić jeśli chodzi o PKB per capita – zajmują 12 miejsce za Katarem czy Lichtensteinem. Natomiast mierząc PKB realną siłą nabywczą dolara są na 2 miejscu, pomiędzy sklasyfikowaną na pierwszym miejscu Unią Europejską a Chinami.



Nie najlepiej przedstawia się sytuacja na rynku pracy. Stopa bezrobocia jest wyższa niż w 97 sklasyfikowanych krajach. Niemal na szarym końcu Amerykanie znajdują się pod względem inwestycji infrastrukturalnych (142 miejsce na 150). Natomiast produkcja przemysłowa USA plasuje się na 79 pozycji.

Fatalnie wygląda także sytuacja federalnego budżetu. Amerykański deficyt jest jednym z najwyższych na świecie. Pod tym względem Stany Zjednoczone zajmują 192 miejsce. Choć wydawałoby się, że na rynku ropy pozycja USA powinna być silna, to jednak według World Factbook aż 13 państw posiada większe zapasy tego surowca.

Z kolei według wyliczeń The Heritage Foundation oraz The Wall Street Journal Stany Zjednoczone nie są także liderem rankingu wolności gospodarczej. Zajmują bowiem dopiero 10 miejsce. Jeszcze gorzej jest w kwestii walki z korupcją. Okazuje się, że na tym polu aż 20 państw osiąga lepsze wyniki.

Pozostaje pytanie w jakim stopniu do pogorszenia się wielu czynników gospodarczych przyczynił się obecny prezydent Barack Obama. Wszak znany jest na świecie z tego, że lekką ręką wydaje budżetowe pieniądze na „stymulowanie” rodzimych przedsiębiorstw i instytucji takich jak banki, a także na wprowadzone niedawno obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne. Jak na razie prowadzona przez niego polityka wróży raczej gospodarce USA dalszą tendencje spadkową.

I.Sz.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *