Media, czyli o oddzielaniu ziarna od plew

Oddziaływanie ideologiczne i propagandowe przynosi znacznie lepsze i trwalsze rezultaty, bez konieczności utrzymywania licznych sił policyjnych Czytaj więcej »

 

Utoya – druga rocznica zamachu dokonanego przez masona

Dwa lata temu Anders Behring Breivik mason, filosemita, osobnik pozytywnie nastawiony do gejów, wymordował 77 osób w tym 69 młodych działaczy propalestyńskiej Norweskiej Partii Pracy na Utoya i 8 osób w zamachu bombowym w Oslo.



Breivik swój rajd śmierci rozpoczął zamachem bombowym w Oslo. Zamach ten, w którym zostało zamordowanych osiem osób odwrócić miał uwagę od jego ostatecznego celu – młodych socjaldemokratów przeciwnych polityce Izraela w Palestynie.

Za zamordowanie 77 osób Breivik został skazany na 21 lat więzienia – 3 i pół miesiąca za jedną osobę. Ofiary które przeżyły masakrę na Utoya do dziś cierpią na syndrom stresu pourazowego. Syndrom ten wiąże się z: niemożnością skoncentrowania się, ciągłym wyniszczającym stresem, bezsennością, nawracającymi wspomnieniami masakry, lękami, depresją, psychosomatycznymi bólami i nieustannym osłabieniem. Stres pourazowy sprawił też, że ofiary, które przeżyły mają olbrzymie kłopoty z nauką i są wyłączone z działalności społecznej.

Skalę ataku Breivika na środowiska sceptyczne wobec polityki Izraela najlepiej obrazuje to, że Norwegia to kraj liczący 5 milionów obywateli. 69 młodych działaczy Norweskiej Partii Pracy zabitych przez terrorystę, to tak jakby w 38,5 milionowej Polsce zabito 530 młodych działaczy jakiejś partii, a tysiące innych przerobiono na ofiary syndromu pourazowego.

Na lewicowej i antyklerykalnej stronie racjonalista.pl, portalu nie mającym jakiegokolwiek interesu w ujawnianiu przynależności terrorysty do masonerii, można przeczytać, że „Zgodnie z dostępną publicznie listą członków loży świętojańskiej nr 8 „Św. Olafa pod Trzema Kolumnami” (zwanej potocznie lożą „Kolumny”), Breivik był jej członkiem i w spisie z 2008 r. zanotowany miał stopień ucznia (choć członkiem był najprawdopodobniej od 2006 r., jak wynika to z jego manifestu). Jego loża powstała w 1903 r. i odbywała swoje prace w budynku sąsiadującym z norweskim parlamentem. Jest jedną z 63 lóż świętojańskich Norweskiego Zakonu Wolnomularskiego (Den Norske Frimurerorden), jedynej organizacji wolnomularskiej w Norwegii uznawanej przez Wielką Zjednoczoną Lożę Anglii”. Autor artykułu nie kryje, że kościół katolicki w Norwegii „jest wrogo nastawiony do lóż”.

O prosyjonistycznych i progejowskich poglądach Breivika przypomniał portal Nacjonalista. Młodzi Norwegowie, którzy zostali ofiarami terrorysty działali w rządzącej Norwegią Partii Pracy. Kilka tygodni przed zamachem rządzący socjaldemokraci podjęli „decyzję o wsparciu otwarcia w Oslo ambasady Palestyny i podjęciu przygotowań do uznania jej jako państwa”. Norwegia znalazła się też na celowniku globalistów za wycofanie poparcia dla interwencji w Libii, ratyfikowanie układu o podziale Morza Barentsa, w tym złóż ropy między Rosję a Norwegię, zachowanie własnej waluty i niepodległości.

W dniu przed masakrą młodzież podczas spotkania z ministrem spraw zagranicznych Norwegii na wyspie „domagała się podjęcia bojkotu Izraela w związku z jego polityką w okupowanej Palestynie”.

W historii masakry zadziwiająca jest to, że w tak bogatym i dobrze zorganizowanym kraju, terrorysta po dokonaniu zamachu bombowego „ bezproblemowo w ciągu 40 minut dociera na wyspę Utoya, a następnie spokojnie przez 90 minut morduje z zimną krwią uczestników letniego obozu, gdyż policja nie może dotrzeć wcześniej z powodu przeciekającej łodzi”. Rodzi to pytania o to, kto pomógł Breivikowi.

Jan Bodakowski


9 Responses to Utoya – druga rocznica zamachu dokonanego przez masona

  1. Marko napisał(a):

    „W historii masakry zadziwiająca jest to, że w tak bogatym i dobrze zorganizowanym kraju, terrorysta po dokonaniu zamachu bombowego „ bezproblemowo w ciągu 40 minut dociera na wyspę Utoya, a następnie spokojnie przez 90 minut morduje z zimną krwią uczestników letniego obozu, gdyż policja nie może dotrzeć wcześniej z powodu przeciekającej łodzi”. Rodzi to pytania o to, kto pomógł Breivikowi.”

    Tu mamy odpwiedz. Ten „zamach” nigdy sie nie odbyl. zaden Breivik nie istnial i nie istnieje. Cala historyjka zostala wymyslona przez Lige Oszustow i miala na celu nastraszyc spoleczenstwo norweskie, zeby nie czulo sie bezpieczne w „najbezpieczniejszym kraju” Europy. Kazda sytuacja ma swoje logiczne wyjasnienie. jesli Japonia jest np. najlepiej zorganizowanym krajem na swiecie i zaczyna sie „wybuch elektrowni atomowej” z ktorym nie mozna sobie „poradzic” tygodniami czy miesiacami to znaczy, ze caly spektakl jest nieprawdziwy i ma zupelnie inny cel. To samo dzieje sie z „niemoznoscia wyjasnienia katastrofy smolenskiej”, bo przeciez tam wcale nie bylo zadnej katastrofy bo gdyby byla juz dawno by ja wyjasniono. Tu tez stworzono polityczny spektakl majacy formule serialu, w ktorej zyja rozne watki na rozne potrzeby. I jeszcze bardzo dlugo beda sie pojawiac w formie „sensacj”. A w przerwie na nowe „niespodzianki” pisac sie bedzie, ze w kabinie byl „pol pijany” potem „pol trzezwy” general odwracajac tylko kolejnosc slow. W kazdym kraju, zwlaszcza cywilizowanym a takim jest Norwegia, sluzby specjalne znaja kazdego i kazdy jego ruch, i sa w stanie interweniowac zanim cokolwiek sie wydarzy. Tyle ze tutaj wcale o to nie chodzilo….

  2. iwona napisał(a):

    nie wiem dlaczego wciąż i ciągle uznaje się za sztywno połączone poglądy antyklerykalne i lewackie. Dla mnie jedno z drugim nie ma nic wspólnego (to znaczy jestem antyklerykalna ale nie mam nic wspólnego z myślą socjalistyczną; i tak, jestem świadoma tego co piszę, nie każdy wolnościowiec i prokapitalista jest wierzący)

  3. krzyś napisał(a):

    tylko,ze myśl socjalistyczna ma wiele wspólnego z antyklerykałami… i stąd być może to zamieszanie

  4. pawel napisał(a):

    Kiedyś poznałem człowieka, który mówił o sobie „prawicowy lewak”. On akurat zwalczał Kościół. Ale znałem tez człowieka, który uważał się za prawicowca a jednocześnie deklarował się jako ateista. Jednocześnie jednak doceniał wkład Kościoła w rozwój naszej cywilizacji (Zachodniej). Co się dzieje z tym pierwszym – nie wiem. Drugi natomiast wraca do Kościoła, odzyskuje wiarę w Boga. I do tego wraca do katolickiej TRADYCJI. Msza Trydencka itp. Iwono, życzę Ci abyś doświadczyła tego SKARBU…

  5. iwona napisał(a):

    oj niee, już raz była wierząca, wystarczy:-)
    natomiast tu nie chodzi o mnie tylko o tolerancję

    oraz nie mogę się zgodzić na stawianie znaku równości pomiędzy socjalista/lewak a ateista/antyklerykał. Co ma wspólnego wiara z poglądami na rynek i gospodarkę?

    Krzyś: z Twojego twierdzenia niestety nie można logicznie pociągnąć stwierdzenia że każdy antyklerykał/ateista to lewak

  6. pawel napisał(a):

    Czy ktoś mówi, że wiara ma związek z poglądami na gospodarkę? Nie, choć oczywiście lepiej żeby ludzie byli wierzący, bo wówczas mają silniejszy imperatyw by odwoływać się do jakiejś etyki – w naszym przypadku do katolickiej. Gospodarka kapitalistyczna jest wówczas o wiele bardziej wydajna i etyczna. Jasne, że nie trzeba być katolikiem, żeby być uczciwym człowiekiem (problem stanowić może ewentualnie kwestia zbawienia po śmierci). Można być porządnym ateistą i szanować zdobycze Cywilizacji Zachodu. W UPR było swego czasu sporo katolików i ateistów. Nawet taki dowcip był, że w UPR to albo sami tradycjonaliści albo ateiści. Ale w preambule partii było napisane, że UPR szanuje zdobycze Cywilizacji Chrześcijańskiej i uważa ją za podstawę.

    Przy okazji – wszystkiego najlepszego z okazji imienin, p. Iwono 🙂

  7. iwona napisał(a):

    „Czy ktoś mówi, że wiara ma związek z poglądami na gospodarkę?”
    tak, jako zdeklarowany ateista często słyszę że pewnie jestem socjalistą (z wszystkimi tego, gospodarczymi również, konsekwencjami)

    a co do moralności i etycznych zachowań katolików: większość polityków w naszym kraju to zdeklarowani katolicy, a większego zakłamania, złodziejstwa, nienawiści do bliźniego i dwulicowości nie ma w żadnych innych kręgach. Pozostanę przy swoim ateiźmie, w którym moja dobroć lojalność szczerość i uczciwość nie jest podszyta strachem przed piekłem

  8. pawel napisał(a):

    Piszesz: „jako zdeklarowany ateista często słyszę że pewnie jestem socjalistą”…

    Zdecyduj się: jesteś Iwoną czy może Iwonem?

  9. iwona napisał(a):

    🙂
    nie przywiązuję jak niektóre Panie ministry takiej wagi do feminizowania każdego rzeczownika

    aha,i dziękuję za życzenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *