Prof. Wolniewicz: Jak parszywieje Unia Europejska

Zachęcamy do obejrzenia jednego z ostatnich wystąpienia prof. Wolniewicza. Warto się nad nim zastanowić i starać się wyciągnąć wnioski Czytaj więcej »

 

Witold Falkowski: Pytania o Skandynawię…(W związku z listami od Czytelnika)

Listy od Czytelnika

Od: panmzawka@gazeta.pl
DW: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Pytanie do liberałów
Data: 16 stycznia 2007 00:06

Dlaczego kraje takie jak Szwecja, Finlandia, Islandia, gdzie podatki są wysokie, (w kazdym razie wyższe niz w Polsce) mają się całkiem dobrze mimo panujacego tam „socjalizmu”, a bezrobocie jest tam niskie? Dlaczego ich gospodarki jeszcze nie upadły?! Coś jest nie tak z waszą demagogią liberalną…
Niestety fakty przeczą waszej doktrynie!

Socjał

———————————-

Od: panmzawka@gazeta.pl
Do: Strona Prokapitalistyczna
Temat: Pytanie do liberałów
Data: 16 stycznia 2007 00:57

Dlaczego kraje o najwyższych obciążeniach podatkowych na świecie (w każdym razie o wiele wyższych niż w Polsce), nie bójmy się tego nazwać po imieniu -realizujące od lat faktyczne idee socjalistyczne: Dania, Szwecja, Norwegia, Islandia czy Finlandia są w doskonałej kondycji, zajmują czołowe miejsca w rankingach jakości życia, ale i konkurencyjności gospodarek??? Trudno chyba stwierdzić że dzieje sie to MIMO socjalizmu, chyba raczej DZIĘKI Niemu?

Socjał

 ———————————

Odpowiedź na list Socjała „Pytanie do liberałów”

Temat ciekawy, choć trzeba by zacząć od precyzyjniejszego sformułowania problemu, a nie od zarzucania partnerowi dyskusji „demagogii”. Po pierwsze, należałoby przytoczyć konkretne dane, a więc wskaźniki, na które powołuje się Socjał.

Po drugie, trzeba by się przyjrzeć, o czym rzeczywiście mówią te wskaźniki, np. co się uwzględnia w rankingach „jakości życia” i „konkurencyjności gospodarek”. Wielu ekonomistów, ale także socjalistów (np. Jeremy Rifkin w „Europejskim marzeniu”) podaje w wątpliwość miarodajność różnych wskaźników typu makro, i słusznie.

Po trzecie, przyjrzyjmy się nie tyle wskaźnikom, co samemu życiu. Z jakiegoś powodu główne kierunki emigracji bądź marzeń o emigracji (np. z Polski) nie wiodą do Szwecji, Danii, Islandii i Finlandii, lecz do Irlandii, Wielkiej Brytanii, USA, mimo że np. w Szwecji, o ile wiem, nie obowiązuje Polaka pozwolenie na pracę, a do USA obowiązują wciąż wizy. Z jakiegoś powodu alkoholizm Duńczyków, Szwedów i Finów jest poważnym problemem, z którym rządy tych krajów próbują walczyć za pomocą częściowej prohibicji i horendalnych akcyz monopolowych (chyba bezskutecznie). Z jakiegoś powodu pojęcie rodziny np. w Szwecji właściwie już przestało istnieć.

Po czwarte, wiele przodujących krajów socjalistycznych trzyma się dzielnie i prowadzi w rankingach przez wiele lat, np. ZSSR przez prawie 70 lat był bodajże „drugą gospodarką na świecie” i już już doganiał, a nawet przeganiał inne potęgi pod wieloma względami, a jednak wielu jego obywateli nie było tym przodowaniem zachwyconych.

Wprawdzie dyskusja „Co lepsze: socjalizm, czy kapitalizm?” na początku XXI wieku, po ukazaniu się takich książek, jak „Human Action” Ludwiga von Misesa czy „Konstytucja wolności” Fryderyka Von Hayeka, to wyważanie otwartych drzwi, ale jeśli ktoś widzi potrzebę takiego wyważania, to oczywiście warto ją prowadzić. Mam więc nadzieję, że nie będę w niej jedynym partnerem Socjała.

Witold Falkowski
(26 luty 2007)


2 Responses to Witold Falkowski: Pytania o Skandynawię…(W związku z listami od Czytelnika)

  1. Dariusz napisał(a):

    Demagogia liberalna jest jak najbardziej w porządku. Szwecja przez ponad 100 lat miała system kapitalistyczny oraz silny wzrost gospodarczy. Kapitalizm wszędzie tam gdzie się pojawił spowodował akumulację kapitału (dlatego nazwa kapitalizm), dzięki czemu takie kraje mogą dzisiaj trwonić swoje bogactwo (kapitał nie jest wieczny). Mówiąc krótko Szwecja i inne bogate dzisiaj socjalne kraje zawdzięczają swoje bogactwo systemu kapitalistycznemu, który był tam wcześniej realizowany oraz ogromnej akumulacji kapitały jemu towarzyszącej. Błąd w myśleniu socjała bierze się stąd , iż patrzy on na dany kraj z perspektywy dzisiejszej nie zadając sobie pytania jak to bogactwo zostało wytworzone i kiedy. Patrząc w ten sposób możemy dojść do wielu fałszywych wniosków typu XIX wiek niskie podatki , niższa jakość życia – wiek XX wysokie podatki, wyższa jakość życia. I na tej podstawie wysuwać wniosek, że to wysokie podatki stymulują wzrost co jest całkowitym błędem logicznym i zaprzeczeniem ekonomii. Bogactwo nie bierze się z konsumpcji tylko oszczędności i inwestycji. Polecam wszystkim patrzeć nie tylko na tymczasowe skutki ale dostrzegać skutków długofalowych i obejmujących całe społeczeństwo.

  2. Tomek napisał(a):

    Proszę nie mylić pojęcia socjalizmu (brak cen rynkowych, czynniki produkcji w rękach państwa) z interwencjonizmem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *