Szwajcarzy zdecydowali o obniżce VAT, który i tak jest tam bardzo niski

Szwajcaria rządzi się swoimi prawami. Instytucja referendum, nieznana w takiej skali w innych krajach, pozwala obywatelom rzeczywiście współdecydować o tym, jakie prawo jest tam stanowione Czytaj więcej »

 

Własność prywatna, a droga do gospodarczego zniewolenia

W odpowiedzi na pytanie: „czy Polska znajduje się na drodze do gospodarczego zniewolenia?” należy zadać kolejne pytanie: w jaki sposób gospodarcze zniewalanie może w ogóle się rozpocząć? Odpowiedzi na to pytanie dostarcza analiza podstawy funkcjonowania wolnego rynku, tj. własności prywatnej.



Własność prywatną można rozpatrywać z punktu widzenia gospodarki oraz pod względem etycznym. Należy jednak pamiętać, że utrata gwarancji wolności gospodarczej czyli odejście od pełnej własności prywatnej jest możliwa dopiero po złamaniu jej etycznych podstaw. Wówczas opisywana przez Friedricha von Hayeka droga do zniewolenia może konstytuować się w swoim gospodarczym wymiarze.

Zatem wróćmy do podstaw etyki własności prywatnej. Oczywiście w ujęciu właściwym dla szkoły austriackiej. Zainteresowanych szerszym ujęciem tego zagadnienia odsyłam do tekstów M. Rothbarda czy H. H. Hoppego. Natomiast w tym artykule ograniczymy się do niezbędnych założeń bez ich szczegółowego wyprowadzania. Rozważając etykę własności prywatnej można postawić następujące twierdzenie: każdy jest właścicielem swojego ciała, a także miejsc i dóbr jakie dostarczyła mu natura i które zajmuje i wykorzystuje przy pomocy swojego ciała pod warunkiem, że nikt do tej pory nie wszedł w posiadanie lub użytek tych miejsc lub dóbr. W ten sposób dochodzimy do rozwiązania kwestii pierwotnego zawłaszczenia. Rodzi to kolejny warunek, który dotyczy możliwości wejścia w posiadanie dóbr lub miejsc pierwotnie zawłaszczonych. Możliwe jest to jedynie w drodze dobrowolnie zawartej umowy. Poprawność tego rozwiązania można umotywować moralną intuicją każdego człowieka. Bo kto, jeśli nie człowiek jest w posiadaniu swojego ciała? Bo kto, jeśli nie człowiek powinien mieć prawo do wszystkich dóbr, które wytwarza wkładając w to własną pracę? Oczywistość odpowiedzi na te pytania wydaje się być rażąca.

A co się stanie jeśli zaprzeczymy tej definicji? Rozpatrzmy sytuację, w której dany człowiek, nazwijmy go (1), nie jest właścicielem swojego ciała oraz zawłaszczonych przed wszystkimi miejsc i dóbr, a także dóbr, które wytworzył pracą swoich rąk, bądź uzyskał do nich prawo w wyniku dobrowolnej umowy z ich poprzednim właścicielem. Do dyspozycji pozostają nam tylko dwie możliwości. W pierwszym wariancie inna osoba, nazwijmy ją (2) zostaje właścicielem ciała człowieka (1) oraz wszystkich dóbr i miejsc do niego należących. W drugim wariancie wszystkie osoby, zarówno (1) jak i (2) zostają uznane za współwłaścicieli wszystkich występujących ciał, dóbr i miejsc.

Łatwo wywnioskować, że pierwszy z przedstawionych wariantów będzie odzwierciedlał niewolnictwo. Człowiek (1) stanie się niewolnikiem człowieka (2). Tworzy to oczywiście dwie kategorie ludzi. Reguła ta ze względu na brak sprawiedliwości jest sprzeczna z etyką własności prywatnej.

Z kolei druga sytuacja spełnia warunek sprawiedliwości jednak gdyby ją wprowadzić w życie to momentalnie wyginie cała ludzkość. Każdy człowiek będąc uzależniony od innych, od których musi uzyskać zgodę na jakiekolwiek działanie nie może działać w ogóle bo nawet samo pytanie o zgodę wymaga wyrażenia zgody na zadanie tego pytania. Uwzględniając przeżycie każdej jednostki, tę możliwość również należy uznać za sprzeczną.

Mając za sobą podstawowe informacje z etyki własności prywatnej dochodzimy właściwie do meritum. Przedstawiona analiza pokazuje nam, jaka ścieżka czeka ludzi jeśli naruszą etyczny wymiar własności prywatnej i w efekcie odejdą od idei pełnej własności prywatnej. Ponieważ wariant drugi jest praktycznie niemożliwy (jest mało prawdopodobne, aby ktoś chciał umrzeć z głodu z takiego powodu) należy spodziewać się wariantu pierwszego. Oczywiście gospodarcze zniewolenie nie będzie następowało natychmiast po odejściu od etyki własności prywatnej. Proces ten będzie postępował stopniowo, aż finalnie osiągnie rozmiary, które względnie będzie można zakwalifikować jako gospodarcze zniewolenie.

W praktyce, niektórzy myśliciele (np. M. Rothbard) wskazują, że już samo pojawienie się państwa zdefiniowanego jako agencja posiadająca monopol na podejmowanie ostatecznych decyzji, a także możliwość nakładania podatków (odbywa się to pod przymusem) już samo w sobie powoduje odejście od koncepcji pełnej własności prywatnej. Nie świadczy to od razu o gospodarczym zniewoleniu, jednak jak pokazuje historia – państwa rozrastają się i tym samym rośnie poziom zniewolenia, w tym gospodarczego.

Wiara ludzi w możliwości instytucji państwa oraz oddanie mu pozycji monopolisty  wynika z poglądu, że tylko państwo jest w stanie zapewnić usługi związane z bezpieczeństwem. W wyniku tego pojawia się ciągła presja na wzrost wydatków państwa, oczywiście pod szyldem wzrostu bezpieczeństwa. Ze względu na to, że sądownictwo zawsze w jakimś stopniu jest podatne na wpływy rządu, to należy spodziewać się stałej obniżki jego jakości i efektywności wraz z postępującym wzrostem kontroli rządu. W efekcie prowadzi to do niemal nieograniczonych możliwości ingerowania państwa w gospodarkę.

Tego typu reguły obowiązują również w Polsce. Poziom ingerencji państwa w gospodarkę w Polsce jest wysoki. Świadczą choćby o tym miejsca Polski w rankingach wolności gospodarczej (np. 124 miejsce Polski w kategorii „Zakładanie firmy” w rankingu Doing Business 2013). Państwo mocno ingeruje w działania gospodarcze. Przykłady ingerencji ograniczających wolność i wchodzących w konflikt z koncepcją własności prywatnej, a więc w pewnym stopniu powodujących zniewolenie można by mnożyć. Warto jednak zwrócić uwagę na kluczowe: wysokie podatki, przymusowe ubezpieczenia, sądownictwo, które nie stwarza właściwych ram instytucjonalnych dla poszanowania praw własności, ingerowanie w zawieranie umów, kiepska ochrona wywiązywania się z zawartych umów, regulacja licznych zawodów, regulacja niektórych branż, dotacje państwowe, wydatki socjalne, przerośnięta biurokracja, niedokończony proces prywatyzacji, pensja minimalna, kreowanie pustego pieniądza, funkcjonowanie związków zawodowych itd. Wymienione elementy stanowiące rezultat oddziaływania państwa świadczą o skali ingerencji w własność prywatną. Trzeba pamiętać, że to tylko część z nich. W takich warunkach z całą pewnością można stwierdzić, że Polska znajduje się na drodze do gospodarczego zniewolenia.

Julia Karcz

Artykuł nadesłany na Konkurs PROKAPA „Czy Polska znajduje się dziś na drodze do gospodarczego zniewolenia?”. W konkursie wygrać można książkę Fryderyka Augusta von Hayek’a „Nadużycie rozumu”. Konkurs zakończony został z 9 na 10 maja 2013 roku o północy. Wyniki ogłoszone zostaną do 15 czerwca 2013 roku.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *