A co, jeśli >>macica palestyńskiej kobiety<< pokona Izrael?

Prezydent Donald Trump uznał kilka dni temu Jerozolimę za stolicę państwa Izrael. Wiadomo było, że wywoła to w tym kraju wzrost napięcia i niezadowolenie Czytaj więcej »

 

Wojna o Kreml

Stopniowo gasnące zamieszanie wokół pogrążonej w chaosie Ukrainy medialnie zaczyna ustępować miejsca informacjom jakie napływają z Rosji. Jakiś czas temu pisałem, że konflikt na Ukrainie stanie się początkiem końca rosyjskiego snu o potędze. Straszenie społeczeństwa dziadkiem mrozem, który wkroczy do Europy i zgarnie kraje nadbałtyckie, w tym Polskę, okazały się grubo przesadzone.


Putin rozpoczął konflikt, który w mojej ocenie może jedynie przyspieszyć rozpad Federacji Rosyjskiej. Niemal wszyscy śledzący te wydarzenia, poczynając od dziennikarzy przez ekspertów, a na historykach kończąc, od samego początku obawiali się eskalacji działań wojennych. Dzisiaj z ulgą możemy stwierdzić, że gra tak naprawdę toczy się nie o Ukrainę ale o Rosję. Wszystkie znaki na niebie wskazują, że długofalowy trend nie sprzyja Federacji Rosyjskiej. Ceny ropy spadają, już w listopadzie wyniosły 98 dolarów za baryłkę. A trzeba pamiętać, że ropa generuje w Rosji ok. 40% przychodów. Przy tak utrzymującej się tendencji Rosja nie domknie budżetu (potrzeba jej ceny na poziomie 105 dolarów za baryłkę) i jedynym rozwiązaniem będzie pójście na całość, łatając dziury ekonomią wojenną i plądrowaniem terenów ukraińskich. Niemniej jednak jest to panaceum chwilowe, z którego Putin już się wycofuje próbując nawiązać lakoniczny dialog z Zachodem.

rosja_wykres_01

Radykalne decyzje militarne Rosji, która postawi na szalę wszystko, są mało prawdopodobne. W czasach Reagana rzucony na kolana Związek Radziecki nie zdecydował się na rozwiązanie ostateczne, stad też przypuszczać można, że i tym razem będzie podobnie. Moja wcześniejsza teza była dość śmiała ale jej prawdziwość można już dzisiaj poniekąd zaobserwować - upadek Kremla i rozpad Rosji jest już tylko kwestią czasu. Wątpliwe sukcesy rosyjskiej armii na terenach ukraińskich zostały srogo podsumowane przez ekonomię. Eskalacja konfliktu na Europę zdaje się być kiepskim żartem, Ukraińcy wbrew medialnym lamentom całkiem nieźle sobie radzą. Rosyjskie matki wciąż opłakują swoich synów, którzy powrócili martwi do ojczyzny. Morale armii rosyjskiej podupadło, propaganda Kremla do dziś blokuje niewygodne wieści, a tłumiona w Rosji opozycja coraz głośniej podnosi wrzawę. Czas działa na niekorzyść Rosji, jeśli konflikt się przeciągnie Rosji nie będzie stać na prowadzenie tak szeroko zakrojonych operacji wojskowych na terenach ukraińskich. Spadek liczby ludności, śmiertelność noworodków, problemy gospodarcze i rozległe terytorium okażą się już w niedalekiej przyszłości zabójcze dla całej Federacji Rosyjskiej, a zwłaszcza dla kremlowskiego establishmentu.

Z tymi wnioskami zgadza się również Wiktor Suworow, który dla portalu fronda.pl stwierdził, że -"populacja Rosji z roku na rok kurczy się. Rosjan jest coraz mniej. Mówi się o 140 milionach Rosjan, ale to nie są tylko Rosjanie. Wśród nich jest wiele osób z Azji Centralnej, muzułmanie itd. Dodatkowo Rosjanie masowo wyjeżdżają z Rosji. Tu w Londynie język rosyjski słyszę na każdym kroku. Tak samo jest w całej Wielkiej Brytanii, we Francji, w Niemczech, a także w Polsce. Polityczna i ekonomiczna sytuacja Rosji jest tak zła, że ludzie szukają swojego miejsca poza jej granicami. Putin wciąż marnotrawi państwowe pieniądze. Najpierw na Igrzyska Olimpijskie w Soczi, a teraz na Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej, które odbędą się w Rosji w 2018 roku. Ludzie uciekają także z Syberii, na którą łakomym wzrokiem patrzą Chiny, które potrzebują gazu, ropy naftowej i innych surowców. Rosja nie jest się w stanie przed tym obronić. Dlatego twierdzę, że Pan i ja będziemy niebawem świadkami upadku Rosji". Władimir Putin jeszcze do niedawna uchodzący za przywódcę, który miał pomysł na to jak wyciągnąć Rosję z kryzysu stawiając ją na nogi po przegranej w tzw. zimnej wojnie, dzisiaj zmierza w kierunku przeciwnym, niwecząc możliwości jakie były do osiągnięcia. Realizuje politykę, która godzi w interesy nie tylko Rosji, ale też oligarchów i bojarów, którzy z pewnością czują się już znudzeni wojenkami "cara" Rosji.

Scenariusz, że wspaniały prezydent Władimir Putin, któregoś dnia dostanie udaru lub wylewu byłby przesadą, choć jak wiemy tak się sprawy w Rosji załatwia, zwłaszcza jeśli komuś zajdzie się za skórę. Niemniej jednak Putin zdaje sobie sprawę z patowej sytuacji i pozostaje mu teraz wyjść jakoś z twarzą. W chwili obecnej nic już nie może zatrzymać niekorzystnych trendów. Kurs rubla, mówiąc bezpardonowo, wali się jak domki w Czeczenii.

rosja_rubel_02

Rosja ma jedną możliwość - powinna iść na ugodę z Ukrainą, sama coś proponując np. oddając Krym a zabierając Republikę Donbasu. Ukraina zaś może stać się, jeśli odpowiednio wykorzysta swój potencjał, nowym poważnym graczem we Wschodniej Europie, spychając Rosję na drugi plan. Rosja z kolei musi stawić czoła nieuniknionemu czyli zająć się swoimi sprawami wewnętrznymi. Spadek cen ropy i utrzymywanie deficytowych rejonów przyczyni się do rozpadu Rosji, której jak już kiedyś pisałem, podbić nie sposób, można ją jedynie rozebrać. I to już się dzieje.

Karol Mazur


11 Responses to Wojna o Kreml

  1. Car napisał(a):

    Jak zwierz jest głodny, to jest wściekły i zły, kieruje się emocjami i chęcią zaspokojenia głodu. Jeżeli Ruskiemu Misiowi pokazywało się miodzio, rybki i boczunio, a teraz zabrania mu się je zjeść i oblizać, to Ruski Misio może nie wytrzymać i łapskami zacząć rozdawać razy, a my jesteśmy zbyt blisko, aby pazurów z tych łapsk nie odczuć na własnej skórze. Jestem bardzo sceptyczny do optymizmu i uspokajającego tonu tego artykułu. Dla świata, w obecnej sytuacji, Rosja jest potrzebna, do wojny z mahometanami. Myślę, że KTOŚ (ciekawe kto, za ile i kiedy?) wyciągnie pomocne łapsko do Ruskiego Misia. Czy będzie to Szkopski Niedźwiedź czy Hamerykański Grizzli albo Albioński Lew, bo Francka Żaba, to raczej nie? Pożywium, uwidim.

  2. Bo ja wiem napisał(a):

    Brednie nawet nie chce mi się z tym polemizować.Kasuje was z ulubionych.

  3. Logik napisał(a):

    Piszacemu pomylila sie chyba Rosja z ZSRR. Rozpasc mogl sie ten drugi twor skladajacy sie z X republik. Rosja jest jedna i rozpasc sie nie moze. Poza tym Rosji to chyba nie ma, bo cala wladza ogniskuje sie w Moskwie a pozostale regiony sa odlogami. Jest zatem Moskwa. W temacie Ukrainy skutecznie ukrywa sie – wysuwajac Rosje na czolo – kwestie utworzenia nowego panstwa i przenosin innego z Bliskiego Wschodu. Ewentualna opcja to tereny wschodnich Niemiec, ale podobno nie wszyscy sie na to zapatruja optymistycznie gdyz po drodze jest jeszcze Polska.

  4. exS napisał(a):

    Tekst chyba z GW. Mam nadzieję, że więcej takich bzdur nie będziecie zamieszczać.

  5. paweł napisał(a):

    Lepsze byłyby kontrargumenty zamiast inwektyw. Redakcja PROKAPA nie jest monolitem. Pan Gajewy ma akurat takie spojrzenie na sprawę. Czekamy na inny punkt widzenia

  6. druzja napisał(a):

    Panie Logik – ZSRR składała się z X republik? Nie było ich więcej? Utworzenie nowego państwa – co masz na myśli, jakiego i gdzie; przenosin innego z Bliskiego Wschodu – o jakie państwo, a może lud chodzi? Pisz p.Logik konkretnie, a nie półsłówkami. Rosja była zawsze kolonizatorska, imperialna i ekspansywna. Świadczą o tym podboje, jakie prowadziła na wschód i na zachód od Moskwy. Stroi się obecnie, że nie atakowała i nie wykańczała innych krajów i narodów. Jest to nieprawda. Była źle rządzona w sensie wykorzystania ludzkiego, ekonomicznego i surowcowego potencjału; niestety dopiero po 1905 roku zaczęła budować w miarę wolną gospodarkę, przemysł i handel, co zostało przerwane, drugie niestety, komunistyczną rewolucją inspirowaną niemieckim wywiadem; aby w chorej gospodarce i w zniewoleniu przeżyć zawsze potrzebowała „coś do skonsumowania”. Dobrze byłoby, aby Pan Autor, jako wnikliwy obserwator ekonomii sprawdził jak wygląda handel bronią – kto, komu i co sprzedaje oraz za ile. Wówczas będzie można ocenić jak idą przygotowania do wojny i kto będzie i czyim sojusznikiem? Rozumiemy się? Nie jest dla Polski bezpiecznie, przy obecnym rozkładzie gospodarki, struktur państwa, armii, rządach nieudacznych i wręcz zdradzieckich i głupich, braku zagranicznych pozytywnych powiązań. Zbliżamy się do rozbiorów, czas przyspieszył.

  7. Logik napisał(a):

    druzja – pogrzeb troche w temacie Chazarow, na poczatek nawet wystarczy wikipedia.

    X republik to nie 10 tylko iles tam, bo w tym momencie nie ma znaczenia ile dokladnie.

  8. Karolg napisał(a):

    Kolejne „zwycięstwo” Putina. Łukaszenka oferuje Ukrainie bezwarunkową pomoc w walce z kryzysem gospodarczym. Dodatkowo w Mińsku odbyła się antyrosyjska konferencja białoruskich nacjonalistów. Rejteruje ostatni sąsiadujący sojusznik Rosji. Putin może już jedynie pomarzyć o swojej unii euroazjatyckiej.
    http://wpolityce.pl/swiat/226795-poroszenko-chwali-bialorus-lukaszenka-odpowiada-mozecie-na-nas-po-prostu-liczyc

  9. pawel napisał(a):

    Czyli tylko patrzeć jak ten znienawidzony przez nasze elyty, satrapa Łukaszenka, stanie się od teraz Wielkim Przyjacielem tychże elyt!

  10. Logik napisał(a):

    Naiwni oj naiwni. Lukaszenka to posrednik polityczny miedzy Rosja a reszta tej czesci swiata. Putin pomocy Ukrainie oficjalnie dac nie moze, wysyla wtedy do boju zaufanego z Bialorusi. Ukraina ma wejsc do NATO i zostac czescia UE, aby tak sie stalo musi wpierw „pasc ofiara” Rosji by byl powod jej przyjecia. Po to na UA byl wyslannik unii „bokser” Kliczko. Udawana wojna na UA ma przykryc i inny temat. Tworzenia nowego panstwa chazarskiego Aszkenazyjczykow ktorym nie podoba sie na BW.

  11. Cygan napisał(a):

    Co wy tu na tej stronie o tych chazarach? Chazar tu chazar tam. Jakieś plemie czy lud azjatycki – chazarowie przyjęli judaistyczną religię starotestementową i jednocześnie poczuwają się do przynależności do żydowskiego narodu to w czym problem? Jedno jest pewne że światem rządzą żydzi czy z azji środkowej czy z bliskiego wschodu(z Ziemi Świętej z Palestyny) to jest dla narodów i państw świata bez znaczenia; czy ci czy ci robią sobie dobrze a resztę światowych gojów biorą w niewolę. Czy aszkenazi czy sefardyjczycy czy chazarowie czy jakieś inne syjonistyczne narody (przypominam: 12 ludów i 12 pokoleń jest wymienianych w Piśmie Świętym) to mają nad tym światem władzę i wpływy i toczą wojnę z resztą o ten ziemski pełen łez padół. I jak na razie wygrywają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *