Czy państwo powinno uwolnić ludzi od biedy?

Jedną z cech ludzkiej natury jest pragnienie posiadania więcej w zakresie rzeczy materialnych, intelektualnych i duchowych. Im więcej człowiek rozumie tym bardziej staje się dociekliwy Czytaj więcej »

 

Wojna – przerażająca prawda o umocnieniu dolara

Dolar – legendarna waluta o statusie rezerwowej waluty świata i symbol potęgi i bogactwa USA. W okresie ostatniego roku „zielony” bardzo zyskał na wartości. Wielu ludzi zadaje sobie pytanie, dlaczego dolar jest tak mocny. W mediach pojawiają się różne opinie na temat przyczyn. Są one prawdziwe i nie ma sensu ich podważać. Dolar się umacnia, bo Euro ma problemy.


Niedawno uruchomiony program drukowania QE oraz niepewna przyszłość Grecji w UE przyczyniły się do osłabienia Euro do Dolara. Dolar ma status safe haven. USA jest prawdziwym Imperium Rzymskim naszych czasów. Więc nie powinno nas dziwić, że Dolar jest tak silny i jak niektórzy twierdzą, zmierza w stronę parytetu 1 do 1 z euro. Mamy również niestabilną sytuację geopolityczną, która wzmacnia amerykańską walutę - zagrożenie terrorystyczne ze strony Państwa Islamskiego i konflikt na Ukrainie.

Jednak jest też druga strona medalu. Ostatnie lata to nagromadzenie wiele problemów USA. Dług USA jest po prostu kolosalny, astronomiczny i niewyobrażalnie wielki. Według rzetelnych opracowań analityków, którzy nie są związani z Wall Street, Amerykanie są takimi samymi BANKRUTAMI jak Grecy, jeśli zostaną uwzględnione wszystkie zobowiązania państwa. Do tego dochodzi wysokie, ponad 20% bezrobocie liczone według metodologii z lat 80 i 90-tych bez stosowania statystycznych sztuczek. Kolejny problem to zapaść na rynku nieruchomości i Chiny, które zaczynają coraz bardziej doganiać gospodarczo Stany Zjednoczone i wypierają ich z ważnych stref wpływów w różnych częściach świata. Można dojść do wniosku, że negatywne fakty przeważają nad pozytywnymi. Raczej mało sprzyjające warunki na zyskiwanie na wartości. Warto również zadać sobie pytanie – Kiedy ostatni raz Dolar był tak mocny w stosunku do wszystkich najważniejszych walut świata? Odpowiedź: w 2008 roku podczas 1 fali globalnego kryzysu finansowo- gospodarczego. Na skutek paniki kapitał uciekał wówczas do bezpiecznych przystani, czyli m.in. do Dolara. System udało się uratować masowym dodrukiem pieniądza i do dzisiaj wszystko „jakoś” działa. Można powiedzieć, że to CUD, że cały ten system jeszcze się nie rozleciał. Z czego wynikała panika? Gdyby nie szybka akcja pomocy dla banków cały system KAPITALIZMU NA STERYDACH by się rozpadł. Największe banki na świecie by zbankrutowały, wiele firm straciłoby finansowanie. Mielibyśmy MASOWE bezrobocie i MASOWE samobójstwa na dużo poważniejszą skalę niż dzisiaj. Doszło by również do zamieszek na dużą skalę w wielu miejscach naszej pięknej planety. Na szczęście dla nas (gorzej dla następnych pokoleń) nic się takiego nie stało ( oczywiście poza Ukrainą i Bliskim Wschodem). Wniosek: Dolar jest mocny jeżeli inwestorzy naprawdę boja się „CZEGOŚ”. Chodzi o wydarzenie, które może wstrząsnąć światową gospodarką i spowodować duże straty dla ich majątku. Wówczas wycofują kapitał z tzw. bardziej ryzykownych rynków wschodzących. Każdy, kto orientuje się w temacie inwestowania, wam to powie.

Więc dlaczego on się tak umacnia w 2014 i 2015?

Wydaje mi się, że chodzi tylko i wyłącznie o status dolara jako waluty rezerwowej świata. Amerykanie robią wszystko co w ich mocy, żeby nie stracił on tego statusu. Inaczej amerykańskie imperium całkowicie upada. Bez dolara i rezerw walutowych, których nie posiadają, są skończeni. Hiperinflacja zniszczy ich standard życia, jeśli dolar nie przetrwa. Amerykanie wydrukowali mnóstwo dolarów przez ostatnie lata, żeby uratować siebie i obecny światowy system polityczno - finansowy. Siedem lat po kryzysie wiele państw nie wierzy już w wypłacalność Ameryki. Nie uważają amerykańskich obligacji za bezpieczną lokatę kapitału. Nie zwiększają rezerw w dolarze. Starają się je stopniowo redukować. Jednak szybkie pozbycie się ich spowodowało by zbyt duże straty. Wiele krajów jest po prostu zakładnikiem USA. Największym zagrożeniem jak na razie jest pogarszanie się sytuacji petrodolara. Upadek systemu petrodolara to początek końca dolara jako waluty rezerwowej świata. Rosja jako państwo eksportujące wiele surowców energetycznych od jakiegoś czasu próbuje odciąć się od rozliczania swoich transakcji w dolarze. Dlaczego to robią? Wytłumaczenie jest bardzo proste. Nie chcą gromadzić przedrukowanej do granic możliwości waluty. To normalne, bo nikt nie chce trzymać czy posiadać czegoś, co jest skazane na utratę wartości w przyszłości. Sytuacja jest analogiczna jak z krachem na sławnym ostatnio Franku Szwajcarskim. Szwajcarski Bank Narodowy przestał skupować euro, bo nie chce posiadać w nadmiarze przedrukowanych aktywów skazanych na utratę wartości i w ogóle na całkowite zniszczenie. Rozsądni ludzie, różne instytucje i na przykład taki Putin uciekają przed bezwartościowymi aktywami.

Druga sprawa, ze Putin wyczuwa, że Amerykanie tracą globalnie coraz bardziej swoją pozycję polityczną i ekonomiczną i dąży do przyspieszenia procesu de-dolaryzacji. Jest to próba zastosowania prostej taktyki kopania leżącego, żeby już nie wstał. Rosja kupuje złoto i dąży do rozliczania transakcji w koszykach innych walut. Zawierają umowy handlowe z Chinami. Rosjanie cały czas rywalizują z USA na przestrzeni ostatnich kilku dziesięcioleci. Zimną wojnę każdy pamięta. Więc czego może jeszcze chcieć były oficer KGB z mentalnością sowiecką? W mojej opinii on chce się ZEMŚCIĆ za upadek ZSRR. Czyżby to już zapowiedz początku końca petrodolara? Przynajmniej takie opinie można było przeczytać w internecie w ciągu ostatniego roku. NIE! Nic się takiego nie stało i dolar się umacnia. Cóż za zaskoczenie...! Gdzie w tym wszystkim jest logiczne rozumowanie? I tu dochodzimy do sedna sprawa. I tutaj sytuacja robi się naprawdę poważna i pojawia się DUŻY PROBLEM.

Amerykanie zaczynają się bronić. Chcą wykończyć Putina, żeby „odczepił się” od ich waluty i wywołali w tym celu rewolucję na Ukrainie. Strzelam, że prozachodnim politykom ukraińskim „wyprali mózg”, że zrobią z nich drugą Polskę. Od dawna przecież my Polacy wspieraliśmy Ukraińców. Być może pokazali im wesołych Polaków pracujących na zachodnich plantacjach i jeżdżących fajnymi, zagranicznymi 10-letnimi autami. Mogli im też obiecać pomoc finansowa czy militarną. Zmanipulowali ich wykorzystując zdobycze najnowszych apple'owskich technologii, jak to wspaniale żyje się w krainie zachodniego kapitalizmu. Oni się na to nabrali. A teraz zostali pozostawieni sami sobie przeciwko CYNICZNYM Rosjanom. Kraj jest na granicy bankructwa a końca wojny nie widać. Są tylko ZNISZCZENIA i OFIARY w ludziach. Rzeczywistość jest taka okrutna. Ale cel został osiągnięty przynajmniej częściowo. Zaangażowanie w wojnę spowodowało, że Rosja jest w tarapatach odizolowana na arenie międzynarodowej z problemami ekonomicznymi. Sankcje gospodarcze i mistrzowsko przeprowadzony atak spekulacyjny odniosły skutek. Odpływ zagranicznego kapitału spowodował spadki na giełdzie i dramatycznie osłabił rubla. To spowodowało inflację i drastyczny wzrost kosztów życia dla przeciętnego Rosjanina, bo Rosja importuje wiele niezbędnych towarów. Amerykanie z pomocą Arabii Saudyjskiej przebili bankę spekulacyjna na ropie, co okazało się dodatkowym ciosem dla rosyjskiego budżetu. A stąd łatwa droga do zamieszek i obalenia Putina. A nowa władza na pewno okaże się bardziej przychylna Ameryce.

Elita amerykańska pokazuje kierunek rozwoju wydarzeń innym państwom. Precz z łapami od „zielonego” albo was „załatwimy jak ruskich”! Przerażające w tym wszystkim jest to, że mamy i być może będziemy mieć w przyszłości jeszcze większą wojnę o dolara. Oczywiście jak to podczas konfliktów zbrojnych największą cenę zapłacą zwykli ludzie. Stracą pracę, zdrowie, dom lub życie albo wszystko naraz. Pytanie, co zrobią Chiny, którzy śpią na dolarze i nie chcą na nim stracić. Na razie powoli kumulują złoto i przyjmują postawę obserwatora. Amerykanie przestali BLEFOWAĆ. Dla Chińczyków też mają wiadomość z ironicznym uśmiechem: „Widzicie jaka nasza waluta jest mocna? A wy tak się niepokoiliście. Uważajcie, bo na was też coś znajdziemy i was zniszczymy, jeśli nie będziecie grać według naszych reguł... A mamy wiele asów ukrytych w rękawie.” Koniec cytatu.

Dolar to największy skarb i źródło dobrobytu dla Stanów Zjednoczonych. Są w stanie zrobić wiele żeby go zachować. Ciekawe jak to wszystko się skończy...Wniosek końcowy - Czemu dolar się umacnia? Że STRACHU, że Amerykanie są w stanie wiele poświęcić dla zachowania statusu dolara. Wysyłają sygnał światu, że dla „zielonego” zrobią wszystko. A to oznacza WOJNĘ, czyli spadające bomby i kule latające we wszystkich kierunkach...

Powtarzam: STRACH i WOJNA napędzają tak silną wartość dolara.

Tomasz Batavus

Autor prowadzi swojego bloga System w kryzysie


3 Responses to Wojna – przerażająca prawda o umocnieniu dolara

  1. Sceptissimus napisał(a):

    „Widzicie jaka nasza waluta jest mocna? A wy tak się niepokoiliście. Uważajcie, bo na was też coś znajdziemy i was zniszczymy, jeśli nie będziecie grać według naszych reguł… A mamy wiele asów ukrytych w rękawie.”

    Z kogo ten cytat ?

  2. Logik napisał(a):

    Nadal 80 % rozliczen swiatowych jest w dolarze. Dlatego jest nadal mocny. Po prostu nie ma go czym tak od razu zamienic a te 80 % krajow jest powiazanych z USA – gospodarczo (eksport do tego kraju), kulturowo, mentalnie, emigracyjnie itd itd. Dolar pozostaje zaten swiatowa waluta i srodkiem wymiany. Reszta to insynuacje autora.

  3. batavus napisał(a):

    @Sceptissimus
    To jest mój cytat:). Tzn taki byłby cytat USA, gdyby wielka polityka nie opierała się na zabawie w czytanie miedzy wierszami, niedopowiedzeniach i kłamstwach:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *