Wpływy mniejszości żydowskiej w Polsce na przestrzeni wieków – Michalkiewicz, Płużański, Żebrowski

Dlaczego niektórzy żydzi nie lubią Polaków, co kryje się za nazwą Zakonu Synów Przymierza, jak żydzi realizują swoje cele w RP Czytaj więcej »

 

Wolność słowa po francusku

Jestem od połowy sierpnia we Francji, więc siłą rzeczy żyję trochę francuskimi sprawami. Popularny francuski tygodnik satyryczny „Charlie Hebdo” przygotował okładkę, w której nawiązuje do zamachu w Barcelonie. La Une de Charlie Hebdo przedstawia ludzi rozjeżdżanych przez samochód dostawczy z napisem „Islam religią pokoju… wiecznego”. Oczywiście posypały się już oskarżenia o islamofobię i szykują się pozwy do sądu.


Widzę, że na naszym kontynencie inaczej rozumie się wolność słowa niż w Stanach Zjednoczonych. Według fundamentalnej zasady pierwszej poprawki do Konstytucji USA nie można zakazać wypowiedzi tylko dlatego, że wyraża idee, które są obraźliwe. W ten sposób Amerykański Sąd Najwyższy orzeka i odrzuca pozwy, które są do niego kierowane.

Dlaczego Francuzi mają taki problem? Na wolnym rynku istnieje coś takiego jak suwerenności konsumenta, który sam decyduje, jaki rodzaj dóbr może być produkowany z wykorzystaniem rzadkich zasobów znajdujących się w jego posiadaniu. Wystarczyłoby nie kupować „Charlie Hebdo” i przestaliby rysować, ale we Francji nie ma wolnego rynku.

Warto dodać, że doktrynę „suwerenności konsumenta” krytykował M. Rothbard, który słusznie twierdził, że w całkowicie wolnym społeczeństwie każda jednostka jest suwerenem wobec swojej własnej osoby oraz mienia i korzysta z suwerenności osobistej. Konsumenci nie mają władzy, aby zmusić producentów do wykonywania konkretnych prac i zawodów.

Francuzi nie grzeszą wolnorynkowością, więc mają problem z interpretacją prostego satyrycznego rysunku, a debata nad nim przeradza się w news dnia. Nic nie wskazuje na zmianę tego stanu rzeczy. Źródłem wszystkich problemów we Francji jest socjalizm i E. Macron tego nie zmieni. Wydatki publiczne pochłaniają 57% PKB Francji, a nowy prezydent w programie wyborczym postulował rozbudową państwa opiekuńczego.

O. Jacek Gniadek

O. Jacek Gniadek SVD test misjonarzem werbistą i doktorem teologii moralnej (ur. 1963). Pracował przez wiele na misjach w Afryce (Kongo, Botswana, Liberia i Zambia). Mieszka w Warszawie (Fundacja Ośrodek Migranta Fu Shenfu, Stowarzyszenie Sinicum im. Michała Boyma). Tekst pochodzi ze strony jacekgniadek.com.


One Response to Wolność słowa po francusku

  1. Ewelina napisał(a):

    Z zaciekawieniem przeczytałem twój wpis 🙂 Muszę częściej odwiedzać ten blog.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *