Prof. Wolniewicz: Jak parszywieje Unia Europejska

Zachęcamy do obejrzenia jednego z ostatnich wystąpienia prof. Wolniewicza. Warto się nad nim zastanowić i starać się wyciągnąć wnioski Czytaj więcej »

 

Wydarzenia z roku 2010 oczami wolnorynkowca

Dobiega końca rok 2010. Był on bardzo ciekawy zarówno w kraju, jak i na świecie. Pokazał nam jasno, w jakim kierunku zmierza i zmierzać będzie Polska i Unia Europejska. A skoro już za chwilę przywitamy nowy 2011 rok, warto jest przypomnieć sobie te najważniejsze wydarzenia z kraju i ze świata, którymi żyliśmy w 2010 r., by móc przewidzieć, co może nas czekać za 12 miesięcy.

 Polska:

Katastrofa smoleńska. To w Polsce z pewnością najważniejsze wydarzenie roku 2010. 10 kwietnia w Katyniu miały się odbyć oficjalne uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej z udziałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego i innych ważnych przedstawicieli państwa polskiego. Samolot, którym lecieli zahaczył lewym skrzydłem o drzewo i rozbił się w odległości 300 – 400 metrów od pasa startowego lotniska Siewiernyj. Zginęli wszyscy pasażerowie TU – 154M na czele z prezydentem RP.

Wiadomość o tej katastrofie rozeszła się błyskawicznie. W jednej chwili państwo polskie straciło swojego prezydenta. Zginęło wielu ważnych polityków z różnych opcji politycznych, szefowie ważnych instytucji państwowych, całe dowództwo wszystkich sił zbrojnych RP. W Polsce wprowadzona została żałoba narodowa.

Żałoba szybko minęła. Rozpoczęło się szukanie winnych i wyjaśnianie przyczyn tej tragedii. Zarówno strona polska, jak i rosyjska przeprowadza własne śledztwo. Już na początku okazało się, że Rosja nie dopuszcza polskich śledczych do podstawowych czynności, związanych z wyjaśnieniem przyczyn tej wielkiej tragedii. Tego typu zachowania strony rosyjskiej mogą sugerować, że nasi wschodni sąsiedzi chcą przed nami coś ukryć. W różnego rodzaju mediach pojawiają się wątpliwości, czy wyjaśnianie przyczyn katastrofy w Smoleńsku idzie w dobrym kierunku. Pojawiają się nawet teorie spiskowe, publikowane nawet na tym portalu sugerujące, że 10 kwietnia doszło do „zbrodni z zimną krwią”.

Zwolennicy teorii o zamachu powtarzają, że oficjalne władze państwa polskiego umywają ręce w kwestii rzetelnego wyjaśnienia katastrofy. Twierdzą, że to polscy śledczy i prokuratorzy powinni badać okoliczności tragedii i przeprowadzać własne postępowanie prokuratorskie. Osoby te słusznie podnoszą głos, że strona rosyjska nie zachowuje się fair w stosunku do nas. Nie oznacza to jednak, że władze rosyjskie zabiły polskiego prezydenta. Sugerowanie, że 10 kwietnia na 100% doszło do zamachu jest na tym etapie zdecydowanie nie na miejscu. Ci, którzy już teraz stawiają takie tezy muszą chyba mieć dobre znajomości w rosyjskich służbach specjalnych, by być pewnym, że to był zamach.

W sprawie katastrofy smoleńskiej należy zachować pewien umiar. To, w jaki sposób Federacja Rosyjska traktuje Rzeczpospolitą Polską nie jest jeszcze dowodem na to, że dokonali oni zamachu na Lecha Kaczyńskiego. Świadczy jednak o tym, że pozycja Polski w świecie znajduje się w opłakanym stanie, wbrew temu, co mówią nam nasze oficjalne władze państwowe. Jeden ze zwolenników teorii o zamachu przypomina, że w 2009 roku w Polsce doszło do rozbicia się białoruskiego samolotu na pokazach lotniczych. Wówczas strona polska umożliwiła przeprowadzenie pełnego śledztwa prokuratorom białoruskim, a tymczasem dziś Rosja robi stronie polskiej problemy. Być może świadczy to o tym, że Białoruś jest bardziej niepodległym państwem, niż Polska. I pomyśleć, że za taki stan Polski odpowiedzialny jest także Lech Kaczyński – osoba, z której wielu dziś chciałoby zrobić męczennika.

Wybory. W tym roku w naszym kraju odbyły się wybory prezydenckie i samorządowe. Te pierwsze odbyły się wyjątkowo na początku wakacji, gdyż spowodowane były nagłą śmiercią prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wybory samorządowe odbyły się na jesieni. Piątym prezydentem III Rzeczpospolitej został zgodnie z sondażami Bronisław Komorowski, reprezentujący Platformę Obywatelską. Partia ta nie miała też większych trudności z wyborami samorządowymi. Potwierdziła swoją dominację w wielu polskich miastach, nawet na tzw. ścianie wschodniej, gdzie dominuje elektorat Prawa i Sprawiedliwości.

Wybory z 2010 roku potwierdziły, że społeczeństwo polskie najbardziej ufa PO, drugie miejsce nadal należy do PiS – u. Trzecie miejsce, wśród popularności zajmuje Sojusz Lewicy Demokratycznej. Czwarte miejsce próbuje zająć stronnictwo konserwatywno – liberalne. Na tym właśnie miejscu uplasował się Janusz Korwin – Mikke, jako kandydat na prezydenta Polski (2,48%) i jako kandydat na prezydenta Warszawy (3,90%). Nie jest to jednak wynik, który gwarantowałby wejście do parlamentu. Za rok będziemy wybierać posłów i senatorów. Wtedy okaże się, jak będzie wyglądać nasza scena polityczna i czy coś się na niej zmieni.

Powódź. Ten rok dla wielu Polaków upłynął pod znakiem powodzi. Wielu ludzi straciło dorobek całego życia. To wielkie nieszczęście spotkało nas właściwie zaraz po zakończeniu żałoby narodowej związanej z tragedią smoleńską. Woda niestety nie ustępowała. Zaatakowała kolejne gospodarstwa w sierpniu. Także teraz w niektórych rejonach Polski ogłoszono stan pogotowia przeciwpowodziowego.

Woda wyrządziła wiele zniszczeń, ale nie zmiotła z powierzchni ziemi polskiego rządu, który za fatalny stan wałów i innych zabezpieczeń przeciwpowodziowych oskarżył przede wszystkim samorządowców. Ci z kolei twierdzili, że nie otrzymali właściwych wytycznych z ministerstw.

Jakie można z tego wszystkiego wyciągnąć wnioski? Z pewnością nic nas nie nauczyły doświadczenia z roku 1997. I tym razem okazało się, że zarówno służby państwowe, jak i samorządowe w ogóle nie przewidziały, że mogłoby dojść do tak wielkiego kataklizmu. Kiedy żywioł nagle zaatakował właściwie nie było wiadomo, kto za co odpowiada. Wszędzie panował jeden wielki chaos. A to była przecież tylko zwykła powódź. Ciekawe, co by się stało, gdyby nagle ktoś nas zaatakował i czy władze naszego państwa mają przygotowane jakieś plany na taką ewentualność.

Świat:

Unia Europejska wyraźnie jest w kryzysie. O tym mówią już nie tylko portale uniosceptyczne, ale najważniejsze media, promujące UE. Kryzys finansowy w Grecji i Irlandii to dopiero początek. W kolejce znajdują się przecież takie państwa jak: Portugalia, Hiszpania. Unia, a konkretnie Republika Federalna Niemiec robi co może, by nie dopuścić do bankructwa wymienionych krajów. By ratować strefę euro nasz zachodni sąsiad jest nawet w stanie zmienić obowiązujący od ponad roku traktat lizboński.

Na czym mają polegać zmiany? UE chce przede wszystkim karnie odbierać prawo głosu w Radzie Unii Europejskiej krajom uporczywie łamiącym zasady unii walutowej aż do czasu, gdy zaczną stosować się do naprawczych zaleceń z Brukseli. W ten sposób UE będzie mogła przejąć kontrolę nad budżetami państw członkowskich. Prace nad tymi zmianami w traktacie lizbońskim trwają. Czas pokaże, jak długo jeszcze Unia wytrzyma te eksperymenty.

Rosja. Nie da się ukryć, że nasz wschodni sąsiad coraz dumniej podnosi czoło na arenie międzynarodowej. Dowodem na to może być szczyt Paktu Północnoatlantyckiego NATO, jaki odbył się w Lizbonie. Omówiono tam m.in. stosunki na linii NATO – Rosja. Uczestnicy tych obrad sami doszli do wniosku, że w dzisiejszych czasach Rosję należy traktować jak sojusznika, a nie jak to bywało kiedyś, za wroga. Sami zainteresowani coraz częściej proponują światowym przywódcom nowe rozwiązania polityczne i gospodarcze np. utworzenie strefy wolnego handlu między Unią Europejską a Rosją.

WikiLeaks. Jesienią tego roku wspomniany portal internetowy ujawnił tajne dokumenty, głównie dotyczące amerykańskiej dyplomacji. Dla Amerykanów to wielka porażka, gdyż na światło dzienne wyszło wiele ważnych informacji, które Stany Zjednoczone wolałyby nigdy nie ujawniać. Oto, czego możemy się dowiedzieć z tych „tajnych” dokumentów.

Wojsko USA wiedziało o tym, że irackie władze brutalnie torturowały swych irackich więźniów. Opublikowane dokumenty sugerują, że opisane procedery odbywały się przy pełnej wiedzy amerykańskich sił w Iraku.

Jeden z najważniejszych przywódców afgańskich talibów oraz człowiek określany jako doradca finansowy Osamy bin Ladena na przełomie listopada i grudnia 2005 roku odwiedzili Koreę Północną. Najprawdopodobniej kupili tam rakiety ziemia-powietrze do zestrzeliwania helikopterów sił NATO.

Z dokumentów WikiLeaks wynika także, że w 2008 r. obecny patriarcha Rosji i Wszechrusi Cyryl, wówczas metropolita dał wyraźnie do zrozumienia ówczesnemu ambasadorowi USA w Moskwie, że pozytywnie ocenia Benedykta XVI i przeciwstawił go Janowi Pawłowi II.

972 dokumenty ujawnione przez WikiLeaks pochodzą z Polski. O naszym kraju wspomina się przede wszystkim w kontekście tarczy antyrakietowej, która jak wiadomo ostatecznie nie zostanie zbudowana na terenie Czech i Rzeczpospolitej. Dzięki wyciekom dokumentów z Pentagonu wiemy także, że Amerykanie opóźnią rozmieszczenie rakiet SM-3 na terytorium Polski o trzy lata (z planowanego roku 2015 na 2018). Wspomniany portal ujawnił też depesze, jakie minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wysyłał do amerykańskich polityków. Wynika z nich, że polski szef dyplomacji panicznie bał się ataku ze strony Rosji i szukał wsparcia ze strony USA.

Białoruś. 19 grudnia odbyły się tam wybory prezydenckie, które po raz kolejny wygrał Aleksander Łukaszenka. Oficjalnie uzyskał on prawie 80% poparcia i znokautował swoich rywali. Opozycja na Białorusi uznała wybory za sfałszowane i demonstracyjnie wyszła na ulice. Została rozpędzona i brutalnie pobita. Światowe media, relacjonując wybory prezydenckie u naszego wschodniego sąsiada pokazywały, jak reżim Łukaszenki bezwzględnie rozprawia się opozycją, która i tak mu nie zagrażała.

Prezydent Łukaszenka ignoruje apele ze strony różnych światowych przywódców. Twierdzi, że opozycjoniści to wandale spuszczeni z łańcucha. I w pewnym sensie ma rację. Zdecydowana większość przeciwników Łukaszenki chce obalenia jego reżimu dla samego obalenia. Ci tzw. „opozycjoniści” chcą z Białorusi zrobić to samo, co z Polską – sprzedać i uzależnić od Unii Europejskiej. W celu obalenia „ostatniego dyktatora Europy” państwa zachodnie, w tym także Polska (szczególną rolę odgrywa kanał Telewizji Polskiej TV Biełsat opłacany z abonamentu RTV przez polskich podatników) starają się jak mogą, by na Białorusi w końcu zakwitła demokracja.

Trzeba oczywiście powiedzieć sobie jasno, że na Białorusi niewątpliwie panuje socjalizm. Ale jest coś, co wyróżnia to państwo od całej Unii Europejskiej. Państwo Aleksandra Łukaszenki jest bardziej niezależne, niż np. Polska. Dowodem może być różnica w wyjaśnianiu katastrof lotniczych na terenie naszego kraju i pod Smoleńskiem, o czym już wyżej wspominałem.

Może Łukaszenka nie ma 80% poparcia wśród Białorusinów, ale nie można powiedzieć, że społeczeństwo białoruskie jest do niego wrogo nastawione. Tymczasem zdecydowana większość tzw. bojowników o demokratyzację życia politycznego na Białorusi tylko podburza ludzi, którzy nie chcą takiego bałaganu, jaki jest teraz w wielu krajach UE.

* * *

Wybrałem najważniejsze wydarzenia z Polski i ze świata, jakie miały miejsce w 2010 roku – roku wielkich nadziei, zwątpień, ale i wielkich tragedii. Teraz czekać nas będą kolejne zmagania, wyzwania. Trzeba trzymać rękę na pulsie i patrzeć na ręce naszych przywódców, którzy bardzo często bywają nieprzewidywalni, zwłaszcza w demokracji. Niech ten NOWY 2011 ROK przyniesie nam więcej tych dobrych, niż złych wiadomości.

Mateusz Teska


9 Responses to Wydarzenia z roku 2010 oczami wolnorynkowca

  1. szpion napisał(a):

    Taaaa. Jak razwiedka pozwoli….trzeba, trzeba trzymać rękę jak razwiedka pozwoli…

  2. kamil napisał(a):

    WikiLeaks mogłoby „dotrzeć” do depesz pomiędzy razwiedką a politykami, to byłoby coś…

  3. Polak z diaspory napisał(a):

    Sz. P Tesku,
    prosze o argument za teze „I pomyśleć, że za taki stan Polski odpowiedzialny jest także Lech Kaczyński”. W ktorym sensie sp. L.K. jest za to odpowiedzialny, ze obecny rzad nie jest wstanie lub nie chce wykorzystac swoje mozliwosci prawne i polityczne?
    Osobiscie uwazam w taki sposob stawiana teze lekkomyslnie i obrazajace.

  4. MJPT napisał(a):

    Sz. P. Polak z diaspory,
    Chciałbym przypomnieć, że prezydent Lech Kaczyński 10 października 2009 roku, na pół roku przed swoją tragiczną śmiercią podpisał przy udziale najważniejszych osobistości Unii Europejskiej Traktat Lizboński, który sprowadził Polskę do roli mało istotnego państewka, które nikomu nie zagraża i które nie jest w stanie samo prowadzić swojej polityki zagranicznej. Od 1 grudnia 2009 roku Polska już oficjalnie nie jest niepodległa i w związku z tym trudno się dziwić, że takie wielkie mocarstwo, jakim jest Rosja ignoruje nas. Gdyby w Smoleńsku zginął jakiś ważny polityk z Niemiec, czy z Wielkiej Brytanii, to Federacja Rosyjska z pewnością inaczej by podeszła do sprawy wyjaśnienia katastrofy.

  5. paweł napisał(a):

    Ostatnio, red. Jacek Pałasiński z TVN24 w swoim programie chyba się sypnął, komentując wydarzenia na Białorusi, w kontekście tego, że na Łukaszenkę nie ma rady. Powiedział: „W końcu Białoruś to suwerenny kraj, a nie jakiś rosyjski czy unijny protektorat”.
    Dałbym Pałasińskiemu za to nagrodę za szczerość, a jednocześnie nieroztropność. No, jak można takie rzeczy gadać…:)

  6. Polak z diaspory napisał(a):

    do MJPT,
    moge uznac ze stopien niepodleglosci polski zostal przez traktat lisbonski bardziej okrojony…ale prosze o to zeby nie podchodzic do tego ze polska w calosci utracila suwerennosc przez podpis prezydenta. Moja teza jest, ze obecna wladza nie wykorzustuje swoje realne mozliwosci i tym jest po prostu zachowanie podlegle do obcych mocarstw. Sp LK nie zyje i juz nie mam zaden wplyw na to co sie dzieje teraz. Chcem tez przypomniec ze czlonkostwo w UE daje nam rozne mozliwosci nacisku na rosje przez je Instytucje. Niestety zachowanie naszego rzadu jest kapitulacja poniewaz je nie realizuje!! I to nie jest wina sp LK tylko narodu ktory wybral „wiekszoscia” ten rzad.

  7. MJPT napisał(a):

    Do Polak z diaspory:
    Ale ja wcale nie twierdzę, że tylko Lech Kaczyński ponosi odpowiedzialność za obecny stan Polski. Za ratyfikacją traktatu lizbońskiego w polskim parlamencie głosowali wszyscy przedstawiciele PO, Lewicy i PSL. Jednak należy pamiętać, że wówczas sam śp. LK namawiał posłów do tej ratyfikacji. Lech Kaczyński oczywiście teraz już nie ma wpływu na politykę z przyczyn oczywistych, ale skutki jego decyzji politycznych, jakie kiedyś podjął odczuwamy i odczuwać będziemy.

  8. szpion napisał(a):

    Ale to przecież naród w swej większości w referendum zagłosował za UE i TL. Bo razwiedka nie dopuściła do głosu sceptyków i obrońców suwerenności państwa polskiego.

  9. Luczanski napisał(a):

    ..ciekawym tylko dlaczego te przecieki z Wilkleas, dziwenym trafem NIE OBEJMOWALY TAJNYCH ROZMOW,ROZPORZADZEN i OMOWIEN na STYKU ISRAEL-USA Czyzby „starsi i madrzejsi” mieli tu swoja wtyczke..czy po prostu, tworcow ogarnol STRACH przed panami swiata realnego????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *