Michalkiewicz kontra Płużański – w sprawie reparacji wojennych

W sprawie reparacji wojennych niektórym endorfiny za bardzo uderzyły do głowy - stwierdził St. Michalkiewicz podczas spotkania w Bełchatowie w dniu 23 września br. Czytaj więcej »

 

Wysłać polską policję na szkolenie do Czech

Najlepsi funkcjonariusze naszej policji powinni pojechać do swoich kolegów w Czechach po nauki, jak należy ścigać „grube ryby” na ministerialnych stanowiskach i nie pobłażać pracownikom kancelarii premiera. Bardzo to był budujący widok dla każdego mieszkańca  naszych południowych sąsiadów, gdy nakładano kajdanki najbliższym współpracownikom premiera Czech. Również na Węgrzech policja nie bała się wsadzić do kryminału byłych ministrów.



A u nas? Policja nawet nie ośmieliła się nałożyć kajdanek byłemu Ministrowi Spraw Wewnętrznych Czesławowi Kiszczakowi, skazanemu prawomocnym wyrokiem za udział w związku przestępczym o charakterze zbrojnym.

Nie nałożono kajdanek byłemu  Ministrowi Obrony Narodowej Wojciechowi Jaruzelskiemu, który jest współodpowiedzialny za śmierć niewinnych i bezbronnych ludzi zastrzelonych na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku, oraz za stan wojenny ogłoszony 13 grudnia 1981 roku, gdy stał na czele związku przestępczego o charakterze zbrojnym  noszącym nazwę WRON.

Nie aresztowano żadnego ministra ani nawet sekretarza stanu współodpowiedzialnego za aferę Olewnika. Żaden minister ani żaden urzędnik kancelarii któregokolwiek z licznych od 1989 roku premierów nie poszedł do kryminału za nadużycia i nieprawidłowości prywatyzacyjne w Polsce. Nie posadzono za kratki ministrów, ani wiceministrów za aferę hazardową! Nie nałożono kajdanek pani Minister Sportu, ani za aferę stadionową, ani za konieczność dopłaty do koncertu „Madonny”!

U nas ministrowie zarówno byli jak i obecni mogą spać spokojnie, bo nasza Policja  nie odbyła jeszcze szkolenia w Czechach na temat sposobu merytorycznego ścigania ministrów i urzędników kancelarii premiera. Niniejszym zwracam się do Pana Komendanta Głównego Policji w Warszawie, aby takie kilkutygodniowe szkolenie polskich funkcjonariuszy zorganizował u policjantów z czeskiej Pragi!
 
Rajmund Pollak


4 Responses to Wysłać polską policję na szkolenie do Czech

  1. Marko napisał(a):

    Nawet jesli zgadzam sie czesto z tym co Pan mysli, to nie bardzo rozumiem po co nakladac kajdanki jakiemus Kiszczakowi czy bylemu ministrantowi np. Jaruzelskiemu. Co to da? Czy Kiszczak bez kajdanek gdzies ucieknie? Nie. Tak samo nie ucieknie były minister czeski czy grenlandzki. Nalozenie kajdanek to prymitywny show, sprowadzony z USA. Pytanie najwazniejsze: czy ci, ktorzy nabroili dostana stryczka w Czechach czy na Wegrzech? Odp. – nie. Za chwile beda wolni, bo nic im sie nie udowodni, a zatem szeroka droga do zarzutu nieuzasadnionego zatrzymania i skucia czyli zadania sowitego odszkodowania – wolna. Nawet zaryzykuje – dla osmieszenia sie teze, ze kajdanki czeskie czy mongolskie byly celowe, media przy tym tez byly celowo (wczesniej ktos im musial dac cynk), zeby to nagrac i pokazac a potem material posluzy jako dowod do milionowego zadoscuczynienia eks ministrantowi przez Komende Glowna Policji w Pradze czy Ulan bator. Zatem nasi gliniarze wbrew opinii o ich poziomie IQ wcale nie sa tacy glupi…Pozdrawiam.

  2. Macej napisał(a):

    Stanowczo sprzeciwiam sie aby namawiac policje do gnebienia politykow bo nas szaraczkow pognebia tym bardziej.
    Aresztowanie nie sluzy ponizeniu podejzanego a kajdanki zaklada sie wtedy gdy podejzany jest agresywny lub istnieje ryzyko ze sie wyrwie i ucieknie – do niczego wiecej. Prosze trzymac sie zasad autorze.

  3. Halleth napisał(a):

    Fakt, ze sam z przyjemnoscia zobaczylbym winnych zduszenia polskiej gospodarki w kajdankach… Ale jednak Maciej ma racje – aresztowanie nie ma sluzych ponizaniu. Ponizaniu maja sluzyc zgnile jajka i pomidory 🙂

  4. pawel napisał(a):

    Oczywiście, z Maciejem trudno się nie zgodzić. Myślę jednak, że takie podejście do sprawy jakie zaprezentował p. Rajmund Pollak wynika w dużej mierze z poczucia bezsilności. Dlatego, choć nie powinno tak być, czasem chcielibyśmy żeby było. Żeby właśnie zakuto tych kłamców i złodziei w dyby i publicznie upokorzono. Bo na to zasługują. Często jednak jest tak, że te spektakularne aresztowania, tzw. pokazówy, kończą się niczym. Znamy to z własnej historii – najnowszej zwłaszcza.
    A czy u nas możliwe jest to co w Czechach? Jeśli nadal obowiązują układy okrągłego stołu i jesli wciąz żyjemy w rzeczywistości, w której każdy na każdego ma haka, to jest to mało prawdopodobne. U nas o wiele bardziej prawdopodobny jest wariant, że tam gdzie powinien wkroczyć prokurator i policja, wkracza najczęściej „zbiorowy samobójca”. Takie, bardziej na wzór rosyjski, załatwianie spraw… Zresztą polecam wywiad z red. Dorotą Kanią autorką książki „Cień tajnych służb”…
    http://prokapitalizm.pl/dorota-kania-dla-prokapa-lepper-zagrazal-palikotowi.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *