Braun: To zła historia jest matką złej polityki

To zła historia jest matką złej polityki. Niech się wam broń Boże nie wydaje, że możecie rozszerzyć waszą, piękną wolnościową idee, nie wracając do historii Czytaj więcej »

 

Za co Polacy kochają UE?

Cała Europa, jak długa i szeroka, zapada się w narastającym eurosceptycyzmie. Cała? Nie, przecież jest jeszcze Zielona Wyspa, która do Unii Europejskiej uśmiecha się i nieustannie puszcza jej oczko. Tak, Polacy to euroentuzjaści, chyba najwięksi na całym Starym Kontynencie. Skąd to się bierze? Dlaczego tak jest? Za co Polacy kochają UE?



Kiedy za czasów PRL-u Ojczyzna nasza była pod zarządami sowieckiego okupanta, rynek był centralnie kierowany, gospodarka się sypała, społeczeństwo było wyzyskiwane i tumanione komunistyczną propagandą, ludzie uciekali z kraju w poszukiwaniu chleba i wolności. W kraju było źle. Dlatego uciekali za ocean – ich nowym domem była „Ameryka”. „Ameryka” czyli Stany Zjednoczone.

Minęło kilkadziesiąt lat, a w kraju zmieniło się niewiele. Bezrobocie straszy, gospodarka stoi, a więc ludzie stąd ciągle uciekają. Skąd więc optymizm? Bo zmniejszyło się bezrobocie. Skoro zmniejszyło się bezrobocie to chyba jednak w kraju coś się zmieniło?

Nic się nie zmieniło, spójrzcie na statystyki, które są bezlitosne:

– w maju 2004 roku (czyli w miesiącu, w którym Polska przystąpiła do UE) było w naszym kraju 3,2 mln bezrobotnych, co stanowiło 19,3% siły roboczej.
– we wrześniu 2008 (kiedy bezrobocie w Polsce było rekordowo niskie) bezrobotnych było 1,12 mln ludzi, co w przełożeniu na wskaźnik procentowy wynosiło ledwie 6,8%.

Czyli jednak gospodarka ruszyła po wejściu Polski do UE? Nie, przecież wszyscy pamiętamy, że tak naprawdę ruszyła emigracja zarobkowa.

Pomiędzy 2004 a 2008 rokiem zgodnie z oficjalnymi statystykami liczba Polaków pracujących w Niemczech wzrosła z 200 do niemal 500 tysięcy. W ciągu 4 lat do Niemiec wyjechało (oficjalnie) 300 tysięcy Polaków. A przecież Niemcy to nie główny kierunek emigracji zarobkowej naszych rodaków – przecież ogromną popularnością cieszą się: Wielka Brytania i Irlandia. Jak podają niektóre źródła, we wspomnianym przeze mnie okresie z Polski wyemigrowało około 2,2 – 2,4 mln obywateli.

Teraz rzućcie okiem na to, ilu bezrobotnych było w Polsce w 2004, a ilu w 2008 roku. Bezrobocie „spadło” z 3,2 mln do 1,12 mln. Czyli zmniejszyło się mniej więcej o wartość polskiej emigracji w tych latach. A z tego można wywnioskować, że w Polsce nic się nie zmieniło (gospodarka nadal stoi i gnije), poza tym, że ubyło nam obywateli. Nic nie zmieniła więc tutaj UE, wcale w Polsce się nie poprawiło. Ba, wręcz przeciwnie, jeśli od wspomnianych 3,2 mln bezrobotnych odejmiemy uśrednione 2,3 mln emigracji, to wyjdzie nam 0,9 mln bezrobotnych. Tymczasem było ich 1,12 mln, a więc… bezrobocie faktycznie wzrosło o około 200 tysięcy!!!

Za co więc Polacy kochają UE? Za to, że otworzyła im drzwi i pozwoliła ewakuować się z nieustannie tonącej Zielonej Wyspy. Za to, że Wielka Brytania, Irlandia czy Niemcy stały się ich nowym domem. Tak jak dawniej USA. Bo w samej Polsce UE nic nie zmieniła. Nie mogła zmienić. Przy przegniłych, skorumpowanych i bezideowych elitach politycznych nie da się nic zrobić. Zresztą jak UE mogłaby coś zmienić, skoro jej elity polityczne są na podobnym poziomie co nasze?

Gdyby polskie elity polityczne były zmyślne, pomysłowe, żądne sukcesu Polski – Rzeczpospolita nie musiałaby wchodzić do UE. Poradziłaby sobie bez niej. Znacznie lepiej!

Oleg Siewierny

Foto.: Jan Bodakowski


9 Responses to Za co Polacy kochają UE?

  1. wqr,iony napisał(a):

    Bo są okłamywanie i nie do końca informowani to jedna rzecz a druga to są zdemoralizowani brakiem patriotyzmu i odejściem od katolickiej wiary oraz trzecia stali się materialistami i konsupcjonistami chcą MIEĆ najlepiej jak najwięcej wszystkiego i czwarta rzecz przestali myśleć. Smutne.

  2. Marko napisał(a):

    Panie Siewierny „nasi rodacy” (jak pan pisze to ja tez..) wcale nie kochaja unii. Niech pan nie sieje wrogiej propagandy.To taka sama prawda jak sondaze o tym, ze 60 % Polakow chcialoby Ogorka Owsika za prezydenta PRL bis. Faktem natomiast jest, ze wielu teskni za czasami gornika Edwarda, bylo im jak bylo, ale prace mieli, bez dlugow byli, nikt im nie odcinal pradu a dzieci jezdzily na wakcje. Bylo siermieznie, ale weselej i socjalnie duzo bezpieczniej. Na szczescie raj w UK sie juz skonczal, a w DE dawno go nie ma wiec te 2 mln niedlugo powroca do domu.

  3. Kańko napisał(a):

    Wystarczy wyjść na ulicę i zapytać kilku przechodniów: „Taaaaak… Unia to dla nas zbawienie”. A w czorty z takim zbawieniem ;/

  4. Halleth napisał(a):

    Unia przekazuje pieniadze. Te pieniadze sa groszowe w stusunku do calego budzetu PL, ale sa przeznaczane celowo – na budowe drogi, kanalizacji, aquaparku, renowacje szkoly. TO sa rzeczy, ktore ludzie WIDZA. Widza, ze gdyby nie Unia, jezdziliby dalej rozlatujacymi sie autobusami, ze gdyby nie unia nie byloby innowacyjnosci (cokolwiek to znaczy). To sie nazywa propaganda 🙂 I druga rzecz – to nie Polacy sa najwiekszymi euroentuzjastami, tylko NIEMCY. Zyje tu, pracuje, mieszkam, rozmawiam z ludzmi – oni KOCHAJA UNIE EUROPEJSKA. To ostoja demokracji, praw socjalnych, pokoju. Unia to dziecko Karola Marksa, ktorego tu uwielbiaja (aleje, ulice, place Karola Marksa, nie wspominajac o pomnikach i cytatach umieszczanych w roznych instytucjach).

  5. Marko napisał(a):

    Niemcy kochaja Unie? Sa jej najwiekszymi wrogami. Obodz sie czlowieku i nie plec kompletnych bzdur. Chyba nie znasz niemiekiego i nie rozumiesz co ci ludzie mowia i mysla. Unia? Szajs! – taka jest ich odp. Gdyby to od ludzi zalezalo juz dawno by zamkneli granice i wrocili do swojej DM.

  6. Ryszard napisał(a):

    Marko
    Za Gierka ludzie nie mieli długów? Kpisz czy o drogę pytasz? MIELI, tylko o tym nie wiedzieli. Polska nie była za Gierka zadłużona? BYŁA! Teraz przynajmniej ta wiedza do Polaków dociera – o tym, jak rząd ich zadłuża. Też mi „bezpieczeństwo socjalne” – za POŻYCZONE na zachodzie pieniądze… Ci, co wyemigrowali nie wrócą – nie mają do czego wracać, nie bądź naiwny.

  7. Marko napisał(a):

    Rysiu czytaj czlowieku ze zrozumieniem. Nie mieli osobistych dlugow! Nie mieli, bo zaden bankster im nic nie poduswal pod nos, to stalo sie dopiero po 1990 roku. Z nadejsciem zlotego kapitalizmu… Polska za Gierka nie byla tez zadluzona, banksterzy pobudowali sobie w PRL 1 wielkie fabryki i wywozili stad – okradajac Polakow – miliony ton produktow, na ktorych zarabiali kosmiczne pieniadze. Dali dolara (wyrukowanego z powietrza przez FED) a zarabiali na nim 1000! Wez sie obudz ty!!! Jak nie widzisz i nie rozumiesz faktow – dami ci rade – zajmij sie podlewaniem trawy. Pozdrawiam!

  8. Marko napisał(a):

    Czy te pomysly to twoje Rysio?

    „Bez wątpienia – świat się zmienia. Tempo tych zmian wciąż narasta a my możemy w tej sytuacji:
    primo – podwinąć ogon pod siebie twierdząc – jakże mylnie – iż te zmiany nas nie dotyczą więc po co zawracać sobie nimi głowę;
    secundo – obserwować je i starać się wyciągać z zachodzącego procesu przemian jak najwięcej korzyści dla siebie.
    Na ogół przeważa opcja pierwsza, dlatego tylko ok. 5% procent społeczeństwa jest zamożna, 10% zalicza się do klasy średniej zaś aż 85% społeczeństwa to ludzie żyjący w biedzie czy wręcz nędzy.”

    Jesli tak to przyjales dwa totalnie bledne zalozenia. I w efekcie wyciagasz bledne wnioski. Po primo tylko ktos oderwany od rzeczywistosci moze oczekiwac od tysiecy prostych sprzataczek, kierowcow TIR-ow czy kasjerek wysilku intelektualnego na poziomie powiedzmy – naprawde inteligentnego profesora fizyki! Po drugie ten podzial na bogaczy i biedote nie wynika z faktu, ze 5 % stalo sie super rich bo mialo jakis genialny pomysl na biznes i wiedze gospodarcza. Te 5 % to Liga Oszustow zjednoczona ze soba w celu opanowania oglupionej masy. Za tym nie kryje sie zaden biznesowy pomysl czy talent tylko kryminalne dzialanie oparte na klamstwie i oszustwie. Tym brzydzi sie wiekszosc, dlatego jest biedna!

  9. Mamama napisał(a):

    To fakt, Polacy kochają UE, co chwilę słyszę od znajomych, że gdyby nie UE to: nie byłoby dróg, rynek pracy byłby jeszcze gorszy, politycy kradliby więcej itd. A przecież UE nas rujnuje!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *