Nadzieja i krytycyzm

Z wielką nadzieją sięgnąłem po książkę Grzegorza Malinowskiego >>Nierówności i wzrost gospodarczy<<, jako że tytuł wielce obiecujący, a tematyka bliska moim zainteresowaniom Czytaj więcej »

 

Zostanie po nas złom żelazny

…i głuchy, drwiący śmiech pokoleń – pisał poeta. I nie przywołuję tych słów w kontekście głośnego Powstania Warszawskiego tylko cichej codzienności przerywanej wrzaskiem „newsów” dnia.


Jeszcze władza chwali się, że podnosi podatek od wartości dodanej tylko o jeden punkt procentowy. Jeszcze premier chwali się, że obniżka podatków osobistych do 18 i 32 (sam reklamował obniżkę do 15 proc.) uszczupliła wpływy do budżetu o ponad 40 mld. Jeszcze podkreśla, że oni zabierają w wyższym VAT tylko 5 mld by nie dotykać boleśnie podatników, bo resztę braków w swej mądrości załatwiają w inny sposób. Jeszcze nieliczni wiedzą, że ta mądrość to jednorazowa sprzedaż majątku i firm przynoszących zyski (te ze stratami jakoś sprzedają im się gorzej). Jeszcze nieliczni rozumieją, że drugim składnikiem mądrości jest sprzedawanie długu na coraz wyższy procent. Jeszcze to wszystko zakopcone jest gazami cieplarnianymi wypuszczanymi z otworu gębowego posła Janusza, ale w świecie już w gazetach* ogłaszają nasze pierwsze miejsce z wynikiem 1550 procent relacji zadłużenia do PKB. I jeśli to nie pomyłka w druku ani nie złośliwość – już by dozorca niemieckiego majątku pełniący funkcję rzecznika tzw. polskiego rządu coś zdementował, gdyby dziennikarze śledczy wszystkich redakcji znani z dociekliwości i niezależności zechcieli zadać to pytanie – to możemy być pewni, że przyszłe pokolenia Polaków będą miały o nas wyrobioną opinię. O ile jakieś przyszłe pokolenia będą.

Zwraca na to uwagę pan profesor Jerzy Przystawa upatrujący w jednomandatowych okręgach wyborczych podstawowe lekarstwo na głupotę, złodziejstwo i magdalenkę razem wzięte. http://jerzyprzystawa.salon24.pl/213823,co-ma-polska-do-grecji-a-grecja-do-polski Dobrze o tym pamiętać wsłuchując się w kolejne kłamstwa władzy i tzw. poważnej opozycji.

Wojciech Popiela

http://www.nytimes.com/2010/03/12/business/global/12pension.html?_r=4


2 Responses to Zostanie po nas złom żelazny

  1. kamil napisał(a):

    JOW-y tylko dobiją polskie państwo, na litość do cholery jasnej!!!!!!! To jest jakiś sabotaż, inaczej skąd by się wzięło ok. 300 patronów honorowych nad JOW-ami, zwłaszcza aferzystów z Wrocławia i Wałbrzycha???!!! Dlaczego JOW-y promuje znienawidzony baron SLD Kropiwnicki?!!? Panie Popiela, to jest Pana krecia robota! Wprowadzenie JOW-ów oznacza MONOPOL GŁÓWNYCH PARTII i NATYCHMIASTOWE UTWIERDZENIE PATOLOGII ORDYNACJI PROPORCJONALNEJ – na liście JOW zawsze będzie kandydat partyj oddelegowany przez kogo?! przez prezesa partii! To już nie jest tak, że jest szansa, aby miejsce na liście nie decydowało o starcie, nie! TERAZ GŁÓWNY FUNFEL PREZESA PARTII MA ZAGWARANTOWANE (!!!) MIEJSCE NA SZCZYCIE!

    Nie dla JOW-y!
    Tak dla mieszanej ordynacji wyborczej!

  2. woJOWnik napisał(a):

    Dobiją Polskę…

    Pomyślmy: Czy dlatego w miastach gdzie wybór burmistrza/prezydenta jest wzorowany na JOW kandydaci głównych partii politycznych przegrali w ogromnej większości z kandydatami nie obnoszącymi się partyjnym szyldem? Jeśli prezes dużej partii wystawi kolegę, a najpopularniejszego kandydata wystawi ktoś inny, to najpopularniejszy kandydat wygra. Bez JOW najpopularniejszy kandydat bez ogólnopolskiej partii może co najwyżej próbowąc do senatu. Do sejmu ŻADNYCH szans nigdy mieć nie będzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *